VEI TOM 1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Artur Sadziński z Herozone pisze tak: Jestem bardzo miło zaskoczony tym tytułem, jest to kawał porządnej opowieści, z wyrazistą główną bohaterką oraz kilkoma interesującymi wątkami pobocznymi. Do tego wszystko jest doskonale narysowane. Oby jak najwięcej takich zaskoczeń. Z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg przygód Vei. Ciąg dalszy tutaj.

A Michał Lipka z Książkarni tak: Całość, wraz z fabuła i świetnym wydaniem, składa się na album, który miłośnikom fantasy i opowieści przygodowych mogę polecić z czystym sercem. I tylko to się liczy. Reszta tutaj.

A tutaj podcastowa polecajka od Kadr Ci w Oko.

PAPER GIRLS TOM 1-2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Marta Kowal z Zaczytanej mamy poleca całą serię: Całość fabularnie i wizualnie wypada znakomicie. Co ciekawe magia Vaughana i Chianga działa zarówno na mnie, która wychowała się w latach 90., jak i na moją nastoletnią siostrę, która klimat tamtych lat zna jedynie z filmów. Krótko mówiąc przyzwoita rozrywka na przyzwoitym poziomie. Czegóż chcieć więcej? Kolejnych zeszytów! Reszta tutaj.

PAPER GIRLS TOM 3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Michał Lipka z Książkarni poleca: Jak wiadomo, lubimy to, co już znamy, a scenarzysta wie jak po raz kolejny podać nam to samo tak, by nie było odświeżanym kotletem, a po prostu smakowitym daniem. Album, jak i całą serię, czyta się jednym tchem, bez znudzenia, za to z ochotą na więcej. Akcja? Jest. Ciekawe bohaterki? Są. Tajemnica? Spektakularne sceny? Też. Czy trzeba czegoś więcej? Całość tutaj.

Przemek Pawełek również poleca: Lekturę oceniam jako przyjemną, choć chciałbym więcej mięsa. Vaughan osiągnął pewnie to co chciał – dopiero skończyłem czytać tom trzeci, a już się nie mogę doczekać czwórki. Ciąg dalszy tutaj.

Z kolei Krzysztof Tymczyński z Image Comics Journal pisze: ”Paper Girls #3” nie zmienia oblicza tej serii, nie popycha najważniejszych wątków do przodu i raczej na pewno nie jest pozycją, która odmieni Wasze życia. Niemniej przedstawia solidną, ciekawą i wypełnioną ciepłem historię, zdecydowanie wartą poznania. Reszta tutaj.

RAT QUEENS TOM 2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Maciej Skrzypczak z Kzet pisze: Drugi tom „Rat Queens” to nadal kawał dobrej przygody w stylu fantasy. Jeżeli polubiliście tytułowe bohaterki, to nie muszę Was zachęcać do lektury. Całość tutaj.

A Sylwia Sekret z Głosu Kultury tak: Ach, te Szczurze Królowe! Seksowne, waleczne, pijane (lub skacowane), butne, słodkie, odważne, czasem zbyt harde, czasem zbyt pijane (lub skacowane)… Zawsze gotowe do bitki, zawsze gotowe do cielesnych uciech. Ciąg dalszy tutaj.

Dawidowi Śmigielskiemu z Menażerii też się podobało: Wiebe daje każdej z bohaterek swoje pięć minut. Przy tym świetnie balansuje między ich zróżnicowanymi charakterami, budując kolejne humorystyczne fragmenty opowieści – w dużej mierze oparte na nieprzyzwoitości, bezwstydności i pikantności. Reszta tutaj.

Z kolei Marta Kowal z Zaczytanej mamy poleca oba tomy: W „Rat Queens” czarny humor leje się równie często co mocne trunki, krew sika na prawo i lewo, a dziewczyny prowadzą nonszalanckie rozmowy o seksie. To wszystko sprawia, że komiks czyta się z dziką satysfakcją, głośno rechocząc z kolejnych żarcików. Jako kawał dobrej rozrywki i poprawiacz humoru „Królowe Szczurów” sprawdzają się idealnie. Całość tutaj.

GIANT DAYS TOM 2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Szymon Gumienik z Menażerii pisze: Do nieprzewidywalności fabuły i samych bohaterek należy dodać również działającą na wyobraźnię cartoonową kreskę Lissy Treiman i jej trochę mniej sugestywną wersję w wykonaniu Maksa Sarina, a także życiowość podejmowanych tematów, swobodę prowadzenia narracji oraz niewymuszony i lekko podkręcony gatunkowo humor sytuacyjny. Całość tutaj.

Marta Kowal z Zaczytanej mamy ponownie poleca całą serię: Perypetie Susan, Daisy i Esther śledzi się z największą przyjemnością. Scenariusz Alissona jest przezabawny, choć mocno trzymający się rzeczywistości, bo problemy bohaterek nie różną się wiele od problemów współczesnych młodych kobiet. Natomiast same dziewczyny są tak fajne, zwyczajne i rozkosznie urocze, że chciałoby się mieć obok siebie takie przyjaciółki. Ciąg dalszy tutaj.

GIANT DAYS TOM 3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Michał Lipka z Książkarni jak zawsze poleca: Seria oferuje ciekawy humor, interesujące i dobrze nakreślone postacie, i całkiem solidną porcję wydarzeń, z którymi muszą sobie radzić. Czyta się to naprawdę znakomicie i z dużą przyjemnością. Trudno jest nie polubić bohaterów, trudno im nie współczuć i kibicować. Reszta tutaj.

ZABIJ ALBO ZGIŃ #2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Tomasz Drabik z Mechanicznej Kulturacji poleca: Zabij albo Zgiń. Tom 2 nadal utrzymuje zapoczątkowaną jakość. Ale jest w tym pewna granica. W tym przypadku można zachwycać się ogólną rozwałką bez zahamowań, szczególnie że wszechobecny realizm wręcz poraża, a szczegółowa kreska połączona z obłędnymi kolorami, to bajer totalny. Ale nie można bez końca jechać na elementach graficznych, historia też musi być w miarę składna i zaskakująca. Na chwilę obecną jest moc, ale zmiany muszą nastąpić. Ciąg dalszy tutaj.

Karolina Sypniewska z Geek Kocha najmocniej również poleca: Wydajcie więc wszystkie pieniądze na ten komiks, bo nie będziecie zawiedzeni. Będziecie chcieli do niego wracać raz po raz, odkrywając kolejne niuanse historii i zachwycając się warstwą graficzną. Gwarantuję! Reszta tutaj.

Także Interia poleca: Pozostaje pytanie: kiedy zakończy się męczarnia związana z oczekiwaniem na tom 3? To chyba jedyna „wada” drugiego albumu serii „Zabij albo zgiń”. Całość – zupełnie niczym rana postrzałowa – nie daje o sobie zapomnieć przez długie tygodnie… Całość tutaj.

Z kolei Michał Misztal z ArtPapieru pisze tak: Kontynuacja tego tytułu to ciekawy, dobrze narysowany album z interesującą fabułą oraz z kilkoma godnymi uwagi pomysłami… Po prostu chcę wiedzieć, co będzie dalej, a to znaczy, że nie mogę uznać czasu spędzonego przy „Zabij albo zgiń” za stracony. Ciąg dalszy tutaj.

Stare Konie polecają tym razem na vlogu.

OBLIVION SONG. PIEŚŃ OTCHŁANI TOM 1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Janusz Samborski z Betoniarki pisze tak: Oblivion Song. Pieśń Otchłani jest tytułem, który można polecić fanom gatunku science-fiction. Komiks ten bardzo przyjemnie się czyta i ciężko oderwać się od lektury. Reszta tutaj.

Także Dawid Śmigielski z Menażerii ma kilka ciepłych słów: Silną stroną „Pieśni otchłani” są rysunki Lorenzo De Feliciego, który nadaje każdej postaci indywidualny, charakterystyczny rys. Ludzkie sylwetki, dzięki starannie oddanej mowie ciała, prezentują się niezwykle naturalnie. W szczególności podoba mi się to, jak Felici rysuje kobiety, którym daleko do modelek z okładek modowych czasopism. Całość tutaj.

Monika z Zapisków na marginesie: Jestem zachwycona i z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg tej historii. Ciąg dalszy tutaj.

GŁĘBIA TOM 2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Jerzy Łanuszewski z GIldii pisze tak: Druga część Głębi nie zawodzi. Wątki z pierwszego tomu odpowiednio się rozwijają, a nowe elementy sensownie rozbudowują świat przedstawiony. To bardzo solidny komiks środka – niby nic nadzwyczajnego, ale realizacja jest (niemalże) bez zarzutu. Widać też, że autorzy wkładają w serię dużo serducha. To się liczy. Reszta tutaj.

MONSTRESSA TOM 2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Przemek Pawełek tak pisze: Narzekam, ale jednak dalej jestem na ‚tak’, bo to oryginalny i ciekawy świat, tylko poziom jego złożoności rozwija się nieproporcjonalnie szybciej od fabuły. Monstressa ma swoich fanów, więc coś w tym jest, jednak ja sam od komiksu oczekuję więcej wizualnej narracji, a nie kolejnych ścian tekstu, których miejscem jest jednak książka. Rysunki Takedy wynagradzają to jednak, i pewnie sięgnę z ciekawości po trzeci tom. Całość tutaj.

Szymon Gumienik z Menażerii pisze tak: Epickość i uniwersalność „Monstressy” jeszcze wyraźniej objawia się w jej warstwie graficznej. Gdybym miał wcześniej wyobrazić sobie połączenie mangi i komiksu europejskiego, zmiksowanych dodatkowo w formie typowych amerykańskich serii bohaterskich oraz podanych z godnym barokowej estetyki przepychem i ornamentacją kojarzącą się z secesją, trudno byłoby mi wymyślić jakiś spójny, a nade wszystko strawny dla całości styl. Sana Takeda zrobiła to znakomicie. Ciąg dalszy tutaj.

Artur CIszewski z ArtPapieru poleca: „Monstressa”, obok wciągającej fabuły udatnie mieszającej różne konwencje gatunkowe, swoją hipnotyczną wręcz siłę oddziaływania zawdzięcza rewelacyjnym ilustracjom Sany Takedy. Połączenie zwiewnej, ozdobnej secesyjnej kreski z wyraźnymi wpływami ze strony mangi okazało się strzałem w dziesiątkę. Reszta tutaj.

Kzet poleca: Tolkien czy Lewis też (..) przetwarzali znane wcześniej motywy, legendy, historie i snuli swoje opowieści. Marjorie Liu i Sana Takeda robią to samo, tylko w innej formie. Czy ten komiks ma wady? Tak, nie ma dzieł idealnych. Jednak Monstressa chwyciła moje serce na tyle mocno, że nie umiem być wobec niej krytyczny. Jest tam wszystko, czego szukam w serii fantasy, w dodatku podane w przepiękny sposób. Całość tutaj.

ODRODZENIE TOM 2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Paweł Panic z Szuflady pisze: Drugi tom „Odrodzenia” w niczym nie ustępuje pierwszemu. W poprzedniej części zarysowane zostało tło wydarzeń i pojawiło się kilka wątków, które będziemy śledzić co najmniej przez kilka kolejnych woluminów. Całość czyta się doskonale, bo scenarzysta dba, aby w rozbudowanej całości pojawiały się krótsze, zamknięte opowieści. Układanka cały czas się przy tym powiększa, a my stopniowo gromadzimy jej kolejne elementy. Ciąg dalszy tutaj.

ŚMIERĆ STALINA (DODAJ DO KOSZYKA)

Ne tylko gry w osobie Marcina Turkota ocenia oryginalne wydanie (a nasze już w maju): Groteskowość fabuły wyolbrzymiana jest przez świetną kreskę – mocno uproszczoną i karykaturalną – nie ma tutaj miejsca na posągowy, tragiczny realizm, jak na przykład w Polowaniu Bilala. Partyjni bonzowie to przerysowana galeria typów spod ciemnej gwiazdy. Reszta tutaj.

THE BLACK MONDAY MURDERS TOM 2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Michał Lipka z Książkarni poleca: W „The Black Monday Murders” tajemnica wydaje się ważniejsza, niż udzielenie wszystkich odpowiedzi i niepodzielnie rządzi na stronach, nawet jeśli dowiadujemy się coraz więcej. Hickman nie chce wykładać wszystkich kart na stół… zamiast tego serwuje nam pełną mroku i niepewności opowieść o żądzy. Całość tutaj.

Stare Konie polecają: Klimat noir, podobnie jak kreska Tomma Cokera, wypadają rewelacyjnie, przez co świetny fabularnie komiks może cieszyć się również fantastyczną oprawą. Drugi tom The Black Monday Murders wypada równie dobrze jak pierwszy. Jest ambitny, spójny, przemyślany i po raz kolejny pozostaje mi czekać na następną część tej niezwykłej historii. Ciąg dalszy tutaj.

TANK GIRL TOM 2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Szymon Gumienik z Menażerii pisze tak: Dwa tomy zbierające historie z kilku lat ostatniej dekady XX wieku tak samo jak są do siebie podobne ideowo, tak samo się różnią formalnie, coraz bardziej eksperymentując, a tym samym eksploatując i wyczerpując nie tylko format, ale i samą postać głównej i jedynej w swoim rodzaju. Reszta tutaj.

TANK GIRL TOM 3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Michał Lipka z Książkarni poleca: W tym tomie mniej jest kolorowych stron (zresztą mniej jest też stron w ogóle), ale nie zmienia to faktu, że dostarcza dobrej rozrywki miłośnikom punkowych tematów. Aż szkoda, że to już koniec, ale ważne, że było warto. No i kto wie, co przyniesie przyszłość, prawda? Całość tutaj.

DUCH GAUDIEGO (DODAJ DO KOSZYKA)

Aleksander Krukowski z Gildii chwali: Duch Gaudiego to wciągająca komiksowa odskocznia na jedno popołudnie. Choć jest stosunkowo krótki, trzyma należyte tempo, rozwiązuje wszystkie wątki i utrzymuje uwagę od początku do końca. Dlatego warto po niego sięgnąć, jeśli szukacie rozrywki w dobrym wydaniu. Ciąg dalszy tutaj.