INFIDEL (SPRAWDŹ)

Michał Lipka, Książkarnia: „Infidel” to po prostu rasowy horror: duszny klimat, dziwne stworzenia, niepokojące sny, cienie, coś nagle wyskakujące „zza rogu” – znajdziecie tu wszystkie typowe dla gatunku zagrania. Nieźle wykorzystane, osadzone w całkiem udanej fabule i nieprzytłoczone przez jasny w swej prostocie przekaz. To w końcu przede wszystkim horror, z przesłaniem, ale mający dostarczyć ekstremalnych wrażeń. Całość tutaj.

Tomasz Miecznikowski, Dzika Banda: „Infidel” na swój sposób kontynuuje niezwykle frapujący filmowy trend, który w ostatnich latach zapewnił nam znakomite, pełne trafnych, socjologiczno-społecznych obserwacji horrory: „Coś za mną chodzi”, „Uciekaj”, „To my”. Reszta tutaj.

NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA #3 (SPRAWDŹ)

Secretum: W tej części ponownie króluje ciastolenie i odsyłanie do fuja, ale pojawiają się również nowe „perełki”, jak zanindżać po dachach, przypapryczać, znaleźć się na zachrupiu, być chrupkiem, zarzucić zadżemisty żart, być zypysynem, i tym podobny kwiat elokwentnego zastępowania nieparlamentarnego słownictwa sypie się z „niewinnych” ust naszej bohaterki. Ciąg dalszy tutaj.

ROYAL CITY #3 (SPRAWDŹ)

Tomasz Drozdowski, Movies Room: Lemire pokazuje, że da się stworzyć dobry komiks bez uciekania w widowiskowe i puste zarazem fabułki. Twórca stawia na autentyzm postaci, emocji i ciekawe rozwiązania fabularne. Jeśli chcemy, aby w powszechnej opinii komiks był traktowany na równi z literaturą, to właśnie tacy autorzy jak Jeff Lemire są potrzebni. Tak więc nie ociągajcie się z lekturą ostatniego tomu serii i nie smućcie się z powodu jej końca. Całość tutaj.

GOON #2 (SPRAWDŹ)

Rafał Piernikowski, Nietylkogry: Większość wątków zebranych w drugim tomie The Goon obrazuje, jak bardzo Eric Powell potrafi dowalić do pieca, gdy zechce troszeczkę odpuścić skupienie na usilnie kontrowersyjnym humorze. Spora część uroku tej serii kryje się w tych drobnych, satyrycznie żrących historiach. Pomimo mojej ogromnej tolerancji względem bezpośrednich śmieszków z drażliwych tematów nie mogę zaprzeczyć, że zbirowska satyra jest często niesmaczna i niebezpiecznie balansuje na granicy prostactwa. Siła tego komiksu leży więc w połączeniu tego rubasznego śmiechu i folkloru grozy z wątkami obyczajowymi o równej intensywności. To szczegół, który z silącego się na kontrowersje przeciętniactwa czyni dzieło warte uwagi, a z Goona komiks godny wszystkich zdobytych nagród. Reszta tutaj.

DEADLY CLASS #2 (SPRAWDŹ)

Jarosław Kowal, Soundrive: Na polskim rynku ukazuje się dzisiaj tak wiele komiksów, że czytelnicy muszą dokonywać bardzo ostrożnych wyborów. Gdybym miał jednak polecić serię, w którą warto zainwestować czas i pieniądze, „Deadly Class” byłoby w ścisłej czołówce. To świat, który po przeczytaniu samego opisu może wydawać się banalny i wtórny, ale jest przedstawiony w fascynujący i skłaniający do myślenia sposób. Pozycja zdecydowanie obowiązkowa. Ciąg dalszy tutaj.

OBLIVION SONG #2 (SPRAWDŹ)

Jakub Wołosowski, KZ: Jedynką byłem lekko rozczarowany z powodu nieco przewidywalnych rozwiązań fabularnych. Zostałem kupiony przez pomysł, wykreowany świat, warstwę wizualną, ale bałem się, że Kirkman podąży pewnymi utartymi ścieżkami, jak chociażby w „The Walking Dead”. Zostałem jednak przyjemnie zaskoczony i chociaż „Pieśń Otchłani” nie jest niczym odkrywczym, to dobra rozrywka na porządnym poziomie, o co w S-F nie jest tak łatwo. Całość tutaj.

RESZTA ŚWIATA #1 (SPRAWDŹ)

Damian Drabik, Mechaniczna Kulturacja: Reszta świata to przepięknie zilustrowany album o apokalipsie, którą można czytać na różne sposoby – w tej najprostszej perspektywie – jako opowieść o próbie przetrwania za wszelką cenę w obliczu katastrofy. Ale komiks Chauzy’ego to także kolejne jego kolejne warstwy: historia niemocy i bezsilności, w obliczu których należy zweryfikować pojęcia moralności i etyki czy historia kobiety stawiającej czoła opresji ze strony świata. Warto. Reszta tutaj.

Łukasz Krzeszowiec, Nietylkogry:Reszta świata to trudna historia ukazująca osobisty tragizm głównej bohaterki, która wraz z bliskimi znalazła się w obliczu globalnego zagrożenia. Poza katastrofalnymi w skutkach działaniami natury, to człowiek tak naprawdę stanowi dla siebie największe zagrożenie. I ten komiks idealnie to obrazuje. Ciąg dalszy tutaj.

VEI #2 (SPRAWDŹ)

Marta Kowal, Zaczytana mama„Vei” Sary Elfgren i Karla Johnssona to urokliwa bajka dla młodzieży, która spodoba się również dorosłym czytelnikom, którzy lubią niezobowiązujące i lekkie przygodówki. Dopieszczone wydanie na najwyższym poziomie sprawia, że dwutomowa seria obłędnie prezentuje się na półce i poza kawałkiem przyzwoitej rozrywki gwarantuje wysmakowane przeżycia estetyczne. Całość tutaj.

GRASS KINGS #3 (SPRAWDŹ)

LASTMAN #1 (SPRAWDŹ)

Jarosław Kowal, Soundrive: Pierwsze tomy większości komiksów mają to do siebie, że jest w nich wiele objaśnień, przedstawione muszą zostać i postacie, i realia, a w rezultacie fabuła jest zaledwie zarysowana. Tutaj jest podobnie i chociaż trudno odgadnąć, co może wydarzyć się dalej i jakie wątki zawiążą się już po turnieju (we Francji ukazało się jedenaście tomów, więc historia musi zostać rozbudowana), wstęp jest na tyle interesujący, że trudno będzie odmówić sobie zapoznania się z ciągiem dalszym. Reszta tutaj.

ODRODZENIE #5 (SPRAWDŹ)

Paweł Ciołkiewicz, Esensja: Mocną stroną komiksu jest pogłębianie psychologicznych aspektów trudnej sytuacji, w jakiej się znaleźli bohaterowie. Autorom nadal udaje się zachować odpowiednią równowagę, pomiędzy sensacją i tajemnicą, a elementami opowieści obyczajowej. Ostatnio dominowały elementy obyczajowe, teraz dostajemy sporą dawkę dynamicznej akcji. Całość tutaj.

GIANT DAYS #6 (SPRAWDŹ)

Małgorzata Chudziak, Egzaltowana: Nie wariuj, Daisy to następny udany tom opowieści o trzech studentkach. Jeżeli jesteście fankami/fanami serii, to nie muszę Was przekonywać po sięgnięcie po kolejne części. Trudno znaleźć tak autentyczną, lekką i zabawną opowieść. Pozostaje czekać na następny tom i cieszyć się, że Stanach wyszło już ich aż 10, bo dzięki temu Non Stop Comics nieprędko zwolni tempo wydawania. Ciąg dalszy tutaj.

NOMEN OMEN #1 (SPRAWDŹ)

Balint Lengyel, Poltergeist: Utwór młodzieżowy, napisany pod ten właśnie target, który wybaczy potknięcia scenariusza, a w zamian za to pozwoli oczarować się bardzo ładnej kresce, odnajdzie się w świecie mediów społecznościowych i z zapartym tchem będzie obserwować rozwój relacji pomiędzy młodą dziewczyną i mangowanym faunem. Reszta tutaj.

BODYCOUNT (SPRAWDŹ)

Andrzej Goryl, IGN Polska: Dla kogo jest Bodycount? Na pewno dla fanów Bisleya i ekspresji w komiksie. Na pewno dla ludzi ceniących sobie niekoniecznie mądrą rozrywkę. Może dla miłośników Żółwi Ninja. Z pewnością nie dla tych, którzy szukają w komiksach fabuły. Tu jej nie znajdą. Całość tutaj.

ROYAL CITY #2 (SPRAWDŹ)

Tomasz Kuzia, Fakt: Pisząc recenzję pierwszego tomu, napisałem, że „Royal City. Krewni” przypomina mi nieco scenę z „Kleru” Wojciecha Smarzowskiego. Tę, w której arcybiskup Mordowicz wypowiada kwestę „złote, a skromne”. I taki właśnie jest ten komiks. Oszczędny w warstwie graficznej i poruszający do szpiku kości swoją treścią. Ciąg dalszy tutaj.