INFIDEL (SPRAWDŹ)

Zapiski na marginesie: Kwestia podziałów społecznych w „Infidelu” nie jest kolejnym powielaniem tych podziałów, lecz próbą pokazania, że tak naprawdę wszyscy – bez względu na kolor skóry czy wyznanie – zmagamy się z własnymi uprzedzeniami i lękami, wynikającymi najczęściej z naszej niewiedzy, pogłębianej jeszcze przez wszechobecne stereotypy, które nijak mają się do rzeczywistości. Ale „Infidel” nie samym przesłaniem stoi. W gruncie rzeczy jest to bowiem rasowy horror o nawiedzonym domu – tym właśnie, który zamieszkują nasze przyjaciółki – i, z dźwiękiem czy bez, ta historia naprawdę straszy. Jest świetnie poprowadzona, kapitalnie narysowana i autentycznie wciągająca. Ciąg dalszy tutaj.

Tomasz Drozdowski, Movies Room: Gdybym uściślił nazwę gatunku, do jakiego zaliczyłbym Infidel, byłby to horror społeczny. Co prawda podobnie nazwałbym programy wyborcze popularnych partii, ale to już temat na osobną dyskusję… Wracając jednak do dzieła Pichetshote’a i Campbella – nie rozpoczęła się jeszcze druga połowa roku, a już moja osobista lista komiksowych fenomenów zaczyna przekraczać symboliczną dychę. Infidel dołącza do niej, choć spodziewałem się tego. Jest to dzieło ważne, mądre i trzymam kciuki za dalszą działalność Pichetshote’a, co najmniej dorównującą debiutowi. Całość tutaj.

ROYAL CITY #3 (SPRAWDŹ)

Michał Lipka, Książkarnia: Aż żal, że to już koniec, bo historia doświadczonej przez tragedię sprzed lat rodziny Pike’ów, wciągnęła mnie, porwała, wzruszył i zaangażowała emocje. Nieźle i klimatycznie przy tym zilustrowana, okazała się wielkim pozytywnym zaskoczeniem i naprawdę rewelacyjną serią dla dojrzałych czytelników. Polecam gorąco. Reszta tutaj.

NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA #3 (SPRAWDŹ)

Krzysztof Tymczyński, Image Comics Journal”Nienawidzę Baśniowa” to nie jest komiks idealny. Ale nie nim miał być. W obecnym zalewie rewelacyjnych, zasłużenie wysoko ocenianych i wielokrotnie nagradzanych komiksów, na naszym rynku miejsce na nie mającą żadnego przesłania oraz zasadniczo zbyt wiele sensu ale jednak uroczą historyjkę o Gertrudzie zabijającej w Baśniowie co się da też musi się znaleźć. Oraz na Waszych półkach, do czego jak najbardziej zachęcamCiąg dalszy tutaj.

GOON #2 (SPRAWDŹ)

Piotr Pocztarek, Movies Room: The Goon tom 2 to absolutne arcydzieło komiksu, warte każdej zainwestowanej złotówki, szczególnie że ta cegła naprawdę świetnie prezentuje się na półce. Owszem, nie jest to album dla każdego, a od szalonej jazdy bez trzymanki niektórzy mogą się odbić, ja jednak polecam z całego serca – drugiej takiej zabawy motywami i schematami nie znajdziecie nigdzie indziej. Całość tutaj.

Katarzyna Abramova, Secretum: Jestem pozytywnie zaskoczona. Drugi tom okazał się jeszcze lepszy niż pierwszy, mroczniejszy, brutalniejszy, ale i z głębszym przesłaniem. Fani Zbira będą zachwyceni, bez dwóch zdań. Reszta tutaj.

RESZTA ŚWIATA #1 (SPRAWDŹ)

Michał Jankowski, KZ: Podsumowując, dostajemy całkowicie mrożący krew w żyłach album, który daje nam mocno do myślenia. Pochyla się głęboko nad ludzką naturą i zadaje pytanie o to, jak my byśmy sami zareagowali w takiej sytuacji. Jest to pytanie, na które nie znam i nie chcę poznać odpowiedzi. Owszem, fabularnie nie jest w żadnym wypadku zaskakujący, ale to absolutnie w niczym nie przeszkadza, aby chłonąć przedstawioną historię. Koniec albumu stawia również pytanie o jego tytuł ‒ jaka jest ta reszta świata? Co będzie dalej? Nie mogę się doczekać. Ciąg dalszy tutaj.

OBLIVION SONG #2 (SPRAWDŹ)

Jurek Kiryczuk, Nietylkogry: Drugi tom Pieśni Otchłani, idąc w trend za poprzednikiem, pozostaje bardzo przyjemną, choć nie wybijającą się czymś konkretnym na tle innych lekturą. Jest to historia, która, zdaje się, będzie toczyć jeszcze przez dłuższy czas. Z tego, co udało mi się dowiedzieć, jest to idealna pozycja dla fanów Kirkmana, ale uważam, że przyjemność z czytania może w niej znaleźć każdy. Posunę się do twierdzenia, że jest to modelowa produkcja 7/10. Całość tutaj.

DEADLY CLASS #2 (SPRAWDŹ)

Józek Śliwiński, Gameplay: Deadly Class to jeden z najlepszych komiksów, jakie przeczytałem w tym roku. Mocny pomysł „szkoły dla profesjonalnych morderców” pada na poczytny grunt konwencji „teen movie”. Nawet jeśli tomik nieco zwalnia, wciąż przyciąga i wciąga w świat przepełniony tarantinowskim szaleństwem. Polecam! Reszta tutaj.

GRASS KINGS #3 (SPRAWDŹ)

Łukasz Wasilewski – modny pisarz: „Grass Kings” to świetna, zamknięta historia, która każdą stroną wprawiała mnie w nostalgiczny nastrój. To stylowy komentarz w temacie przemijania. Bohaterowie kurczowo trzymają się statusu quo, wierząc, że mają na to jakikolwiek wpływ, że mogą odrzucić zmianę i wpływ z zewnątrz. Jednak granice nawet takiej utopii jak Królestwo Traw w końcu pękają, więc lepiej je zawczasu otworzyć. Ciąg dalszy tutaj.

VEI #2 (SPRAWDŹ)

Tomasz Bazylewicz, WhatNext: Mimo ewidentnego nakierowania lektury na młodszego odbiorcę, podczas czytania bawiłem się dobrze. Nie spodziewałem się wielkiego arcydzieła. Otrzymałem natomiast dość solidne fantasy wykorzystujące mitologię północy do powiedzenia swojej historii. Najbardziej jednak przypadł mi to gustu sposób narracji oraz realizacji niektórych wątków, różniący się nieco od reszty europejskiego czy amerykańskiego komiksu. Całość tutaj.

LASTMAN #1 (SPRAWDŹ)

Jagoda Wochlik, Szortal: „Last Man” to w zasadzie dobra seria na lato. Opowieść jest niewymagająca, ale sympatyczna. Bohaterów można polubić, a w ich przygody nietrudno się zaangażować. Z drugiej strony nie jest to lektura, nad którą trzeba bardzo się skupiać. Reszta tutaj.

FEAR AGENT #1 (SPRAWDŹ)

Mariusz Wojteczek, Grabarz Polski: Polecam wszystkim, którzy tęsknią za starym, dobrym pulpowym kinem SF – tutaj będziecie mieć tego namiastkę. Jeśli lubicie dużo ironii, jeszcze więcej akcji i naprawdę pokaźną ilość szalonych pomysłów – to tym bardziej zapraszam do lektury „Fear Agenta”! Ciąg dalszy tutaj.

KONIEC ZXXXANEGO ŚWIATA (SPRAWDŹ)

Karol Sus, Szuflada: Komiks drogi Forsmana to pełna absurdu opowieść o poszukiwaniu celu w życiu oraz, co może nie jest mocno wyeksponowane, o tęsknocie do silnej rodziny. Punktem przełomowym w życiu dwójki bohaterów jest utrata jednego z rodziców. Czy ucieczka z domu nie jest więc krzykiem o pomoc? Całość tutaj.

WALKA KOBIET (SPRAWDŹ)

IGN Polska: Komiks Marty Breen i Jenny Jordhal to praca idealna dla młodzieży – wizualnie atrakcyjna, świetnie operująca kolorem, a jednocześnie ze względu na zastosowany styl rysunku nieco komediowa. W lekturze jest miła, lekka i przyjemna, może również okazać się wzruszająca. Może posłużyć za wstęp do pogłębionej dyskusji. Reszta tutaj.

ŚMIERĆ STALINA (SPRAWDŹ)

Piotr Dymmel, Paradoks: Trudno jednoznacznie ocenić dzieło Nury’ego i Robina. Z jednej strony może podobać się brutalna dosadność opowieści (Beria, Beria, Beria) mająca utwierdzić czytelnika w przekonaniu, że ma do czynienia z pozycją poważną i wystarczająco dorosłą. Z drugiej zaś strony – bohaterów naszkicowano w sposób karykaturalny, co w dużym stopniu osłabia poważne tony i czyni z komiksu pozycję zaskakująco lekką i strawną. Ciąg dalszy tutaj.

JEZIORO OGNIA (SPRAWDŹ)

Jezioro Ognia

Wejście w kadr: Jezioro Ognia Nathana Fairbairna i Matta Smitha można by określić mianem historii „krzyżowcy kontra obcy”: członkowie wyprawy krzyżowej natykają się na rozbity statek kosmiczny, jeszcze przed wypadkiem opanowany przez żądne krwi, nieustępliwe istoty. Na pierwszy rzut oka działa efekt „że co?”, towarzyszący także filmowi „Kowboje i Obcy” – i, podobnie jak w nim, połączenie broni się między innymi właśnie wyrazistością charakterów. To sprawia, że w komiksie najważniejszą chyba sceną jest ta, w której oddział, który odłączył się od głównej wyprawy krzyżowej, rozbija obóz na noc w środku lasu. Mimo że kilku z jej członków czytelnik/czytelniczka poznaje już wcześniej, dopiero teraz zostają wprowadzeni do historii na poważnie: dowiadujemy się, kim są i jaki mają – mniej więcej – stosunek do świata. Całość tutaj.