INFIDEL (SPRAWDŹ)

Adam Ginel, Ustatkowany gracz: Choć wydaje się być to oczywiste, Infidel przeznaczony jest oczom i zmysłom tylko i wyłącznie dojrzałych odbiorców. I nie chodzi tu tylko o PESEL, ale przede wszystkim dojrzałość emocjonalną. Jest to niezwykle ciężka, przygnębiająca opowieść, która pozostanie w pamięci czytelnika na długo po odłożeniu na półkę. Infidel jest dziełem, po które powinien sięgnąć każdy, nie tylko miłośnicy ilustrowanych historii. To niezwykła opowieść o tym, jak niebezpieczne mogą być zwykłe uprzedzenia, wynikające najczęściej z własnych ograniczeń w postrzeganiu świata, a przede wszystkim zamieszkujących go ludzi. Serdecznie polecam. Ciąg dalszy tutaj.

Krzysztof Tymczyński, Image Comics Journal: ”Infidel” to poprawna scenariuszowo, chociaż posiadająca swoje wady historia, która całkowicie zachwyciła mnie warstwą graficzną. Nie żałuję ani trochę pieniędzy wydanych na ten tom i szczerze zachęcam do zapoznania się z nim. Ale najpierw zobaczcie kilka prac Aarona Campbella z wcześniejszych komiksów – wówczas jeszcze mocniej docenicie to, jak rewelacyjnie pokazał się w tym właśnie komiksie. Reszta tutaj.

ROYAL CITY #3 (SPRAWDŹ)

Marcin Andrys, Paradoks: Royal City to kolejny obok „Opowieści z hrabstwa Essex” czy „Podwodnego spawacza” autorski projekt, którym Lemire udowadnia, że nie ma sobie równych. Obojętnie w jak wielu superbohaterskich tytułach by się nie udzielał, to i tak zawsze wraca do komiksu niezależnego. I robi to w wielkim stylu. Całość tutaj.

NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA #3 (SPRAWDŹ)

Michał Lipka, Książkarnia: To ociekająca krwią i zalatująca zepsutym truchłem bajeczka dla dorosłych, gdzie nic nie kończy się szczęśliwie, ale zanim nastąpi ostateczna tragedia, czeka dużo bólu, cierpienia, agonii, gnicia za życia i tym podobnych przyjemności. I to mnie kupuje. Ciąg dalszy tutaj.

GOON #2 (SPRAWDŹ)

Wojtek Rozmus, Avalon: Powell eksploruje wykreowany przez siebie świat chyba najlepiej jak się da, nie otwiera za wiele nowych wątków, a ładnie ze sobą łączy i uzupełnia to co już widzieliśmy. Doceniam to, jak z tak chaotycznego, nieco głupkowatego komiksu, udało mu się przejść na nieco wyższy poziom kreowania historii, zachowując przy wciąż absurdalność ich przygód. Mamy tu kontrolowany chaos, którego rozwój śledzi się z przyjemnością. Reszta tutaj.

Gameplay: Oto grubiańscy, prostaccy bohaterowie zaczynają myśleć i czuć. Potrafią współczuć, snuć plany i marzenia, przeżywać zawody i wystawiać życie na szwank w służbie szczytnych idei. Tak oto nieskomplikowana, sztuczna fabuła przeistacza się w zjawiskową epopeję, która chwyta za serca. Pierwszy tom Zbira zbudował planszę i porozstawiał pionki. Teraz, w swoim, szytym na miarę, „Wesołym Miasteczku Grozy” Eric Powell może pokazać nam na co go stać. I robi to! Robi to, jak cholera! Całość tutaj.

RESZTA ŚWIATA #1 (SPRAWDŹ)

Piotr Pocztarek, Movies Room: Spodobała mi się ta ponura, mroczna, pesymistyczna historia, w której póki co nie doszukałem się nawet odrobimy nadziei na lepszą przyszłość. Ale i dla takich dzieł musi być na rynku miejsce. Jestem ciekaw jak kolejne tomy odpowiedzą na pytane, co się stało z tytułową „resztą świata” i dlaczego poszkodowani z francuskiej prowincji nie doczekali się pomocy. Możemy tylko gdybać, ale niejedną apokalipsę mamy już przecież za sobą i wiemy, że może być tylko gorzej. Ciąg dalszy tutaj.

OBLIVION SONG #2 (SPRAWDŹ)

Tomasz Miecznikowski, Dzika BandaMariaż zmęczonych ludzkich oblicz z jednocześnie fascynującymi i odpychającymi potworami na tle krajobrazów o których chciałoby się jak najszybciej zapomnieć. W tym aspekcie tkwi chyba główna siła tej historii i być może dlatego chcielibyśmy już jej końca i uwolnienia się od lovecraftowskich z ducha obrazów, ale jednocześnie podświadomie pragniemy, by ta nieprzyjemna podróż wciąż trwała. I twórcy najzwyczajniej w świecie czują się w obowiązku spełnić te nasze podświadome życzenie. Reszta tutaj.

VEI #2 (SPRAWDŹ)

Piotr Pocztarek, Movies Room:Vei tom 2 to w gruncie rzeczy rozrywkowy tytuł, który jednak miewa naprawdę rewelacyjne momenty. Dwa tomy składają się na lekturę błyskawiczną, ale kompletną i satysfakcjonującą. Chciałbym kiedyś zobaczyć Vei jako pełnometrażowy, wysokobudżetowy film fantasty. Myślę, że mógłby obrosnąć wcale nie mniejszą legendą niż klasyki tego gatunku. Całość tutaj.

DEADLY CLASS #2 (SPRAWDŹ)

Tomasz Drabik, Mechaniczna Kulturacja: Deadly Class. Tom 2 nadal trzyma wysoką formę. Zabójcza rozrywka jest kontynuowana, a przemocy, wulgaryzmów i krwawych morderstw jest jeszcze więcej. Obrazy balansujące na granicy realizmu i absurdu mocno wwiercają się w wyobraźnię. Uważać tylko trzeba, aby nie wpaść w pułapkę i nie przejść na ciemną stronę mocy. Ciąg dalszy tutaj.

LASTMAN #1 (SPRAWDŹ)

Paweł Panic, Aleja Komiksu: Lektura „Lastmana” to czysta przyjemność. Taka sama jak oglądanie najlepszych współczesnych obrazów z kręgu kina kopanego. Tak jak w ich przypadku, sam sentyment do okładających się na ringu fajterów mógłby tutaj nie wystarczyć. Twórcy musieli dać coś ekstra. Dzięki świeżemu spojrzeniu na klasyczne motywy otrzymaliśmy komiks doskonale opowiedziany, prosty fabularnie, ale nie grzęznący na gatunkowych mieliznach. To ten sam poziom wirtuozerii w żonglowaniu popkulturowymi schematami, co „Head Lopper”. O ile jednak pierwszy wolumin dzieła Andrew MacLeana stanowi zamkniętą całość, tak pierwsza część „Lastmana” urywa się w najciekawszym możliwym momencie. No, ale jeśli ma to być francuska wariacja shōnen-mangi to tasiemcowość jest w tym przypadku elementem obowiązkowym. Czas pokaże, czy trzymanie się tej reguły nie odbije się twórcom czkawką. Na pewno po ten tom można sięgnąć bez obaw. Reszta tutaj.

FEAR AGENT #1 (SPRAWDŹ)

Marta Kowal, Zaczytana mama: Fabuła „Fear Agenta” to szalona jazda bez trzymanki. Komediowa przygodówka w stylu „Facetów w czerni” wciąga od pierwszego kadru i do samego końca trzyma w garści emocje czytelnika. Kolejne żarty sytuacyjne, nawiązania do popkultury i nieoczekiwane zwroty akcji tworzą błyskotliwą całość, która sprawi dziką frajdę wszystkim czytelnikom, a szczególnie tym wychowanym w latach 90. ubiegłego wieku. Remender celnie uderza w sentymenty, czaruje fantastycznym klimatem i pozwala poczuć szczeniacką radość z lektury. Całość tutaj.

PAPER GIRLS #5 (SPRAWDŹ)

Marta Kowal, Zaczytana mama: Wszechobecne zachwyty w kierunku „Paper Girls” może i są podejrzane, ale gwarantuję, wszystkie płyną z głębi serca. To fenomenalnie napisana i cudnie zilustrowana seria, która zachwyci wszystkich komiksomaniaków i popkulturowych wariatów. Czytajcie, naprawdę warto! Ciąg dalszy tutaj.

RAT QUEENS #5 (SPRAWDŹ)

Secretum: Każdy kolejny tom serii Rat Queens odkrywa przed czytelnikiem inne oblicze tych z pozoru rozpustnych i nielubiących niczego poza alkoholem pięciu kobiet, jednak całość skrywa więcej, choć przede wszystkim to pełna magii, walk i humoru powieść graficzna, którą warto poznać. Reszta tutaj.

WBREW NATURZE (SPRAWDŹ)

Marcin Kłak, Ostatnia TawernaNależy docenić to, że autorka porusza problemy, które dotyczą naszego społeczeństwa. Chociaż świat przedstawiony to w zasadzie czysta fantazja z antropomorficznymi zwierzętami, to jednak realia, w jakich żyje Leslie, są niepokojąco podobne do naszych. Może być też tak, że dzięki możliwości ukazania pewnych problemów w przerysowany sposób udało się je lepiej unaocznić i uczynić widocznymi dla każdego czytelnika. Całość tutaj.

GIANTS (SPRAWDŹ)

Karol Sus, Szuflada: Komiks braci Valderrama nie aspiruje do dzieła łamiącego schematy czy przekazującego głębszą prawdę. Zamiast tego czytelnik otrzymuje potężną dawkę akcji z kilkoma ciekawymi twistami. Ciąg dalszy tutaj.