RESZTA ŚWIATA (SPRAWDŹ)

Tomasz Kuzia, Fakt: Maria, bohaterka tego komisu, zostanie postawiona w naprawdę trudnych sytuacjach. Jej wybory nie zawsze będą dla nas łatwe do zaakceptowania. Jedno jest jednak pewne – zawsze będą popychały akcję do przodu. I zawsze będą nas zaskakiwać. Z każdą stroną rozmiar opisywanej tragedii będzie coraz większy. A wyprawa Marii w dolinę, w poszukiwaniu zaginionych synów, okaże się wyprawą na dno prawdziwego piekła na ziemi. Ciąg dalszy tutaj.

Tomasz Miecznikowski, Dzika Banda: Jak to dobrze trafić czasem na komiks o którym praktycznie nic się nie wie, rozpocząć lekturę i czytać z wypiekami na twarzy do samego końca. Takie właśnie doznania zapewnia czytelnikowi  „Reszta świata”, oferując przy okazji intrygujący graficznie obraz katastrofy naturalnej. Całość tutaj.

GRASS KINGS #3 (SPRAWDŹ)

Tomasz Drozdowski, Movies Room: Tytuł kojarzył mi się początkowo z Briggs Land i innymi komiksami, których akcja osadzona jest na peryferiach USA. Po trzech tomach widać już jednak różnice. Grass Kings wyróżnia się spośród innych tytułów pewną hermetycznością, która nie trąci żadną negatywną ideologią i nie niesie moralizatorskiego przesłania. Grupa nieco zmęczonych ludzi pragnie po prostu żyć po swojemu, właściwie nikomu nie wadząc, gdy na drodze do ich spokoju staje wielki świat w postaci dość podłych jednostek. Oto opowieść o trzech samozwańczych monarchach z Królestwa Traw i ich walce z samostanowieniem, którą toczyć muszą nie tylko z wrogami z zewnątrz, ale i z własnymi demonami. I mimo iż tym królom daleko do dworskiego splendoru, z chęcią chwilami odetchnąłbym w ich krainie. Reszta tutaj.

Przemek Pawełek: Tom trzeci to godne zamknięcie cyklu, gdy napięta sprężyna zostaje w końcu zwolniona. Nie chcę spoilować, napiszę więc tylko że większość wątków zostaje zamknięta, pozostajemy jednak z pewną dozą smutku, bo to nie jest klasyczny happy end. To życie, tu parę rzeczy musiało pójść nie tak. Za to czytało się to bardzo dobrze, oglądało jeszcze lepiej, a dodatkowe okładki i rysunki z końca tomu są super. A więc tak, warto, zwłaszcza że forma wydania bardzo korzystna do wchłaniania tej opowieści. Polecam. Ciąg dalszy tutaj.

DEADLY CLASS #2 (SPRAWDŹ)

Miłosz Koziński, Paradoks: Deadly Class: 1988 Dzieci czarnej dziury to bardzo dobra kontynuacja wątków zapoczątkowanych w poprzednim albumie, która zaskakuje czytelnika historią, oferuje intymny niemal wgląd w życie bohaterów oraz bawi emocjonującą akcją i cieszy oko graficzną oprawą. Mam nadzieję, że kolejne albumy serii będą prezentowały równie wysoki poziom i czekam z niecierpliwością na ich publikację. Całość tutaj.

GOON #2 (SPRAWDŹ)

Natalia Stanek, Kawerna: Drugi tom „The Goon” pod wieloma aspektami okazuje się być jeszcze lepszy od pierwszego, jednocześnie wnikając głębiej w psychikę bohaterów w ogóle nie zatraca swojej pierwotnej, szalonej natury, co rusz atakując czytelnika odważnym i niecodziennym zabiegiem fabularnym, wizualnym czy słownym. Eric Powell udowadnia, że ma ogromny dystans zarówno do siebie, jak i rzeczywistości do tego stopnia, że potrafi umieścić w komiksie swój własny komiks czytany przez jednego z bohaterów. Reszta tutaj.

Michał Lipka, Książkarnia: „The Goon” to niezwykła seria, coś dla fanów oldschoolowych dzieł podanych w świeży sposób, zabaw motywami, sentymentalnych podróży w czasie i niczym nieskrępowanego popuszczania wodzy wyobraźni. Powell swoje dzieło traktuje niczym zabawę w wielkim wesołym miasteczku i zaprasza nas do udziału w niej. Jak można by mu było odmówić? Ciąg dalszy tutaj.

OBLIVION SONG #2 (SPRAWDŹ)

Michał Lipka, Książkarnia: Fani na pewno nie mogą narzekać. Zresztą miłośnicy niewymagających komiksów akcji tak samo. „Oblivion Song” to niezła fantastyka, trochę czerpiąca z filmów kaiju, mocno inspirowana filmami o zagrożeniach z różnych wymiarów (są tu wątki, które kojarzą się zarówno z prozą Stephena Kinga, jak i serialem „Stranger Things”) i klasyką fantastyki ze złotej ery tego gatunku. Całość tutaj.

ODRODZENIE #5 (SPRAWDŹ)

Jakub Wołosowski, KZMam jeden problem z „Odrodzeniem” jako serią. Z każdym kolejnym tomem trudno napisać o niej coś bez powtarzania się. Zachwycałem się już wcześniej tym, jak Seeley prowadzi akcję i stworzył intrygujące połączenie thrillera i horroru. Chwaliłem za rysunki Mike’a Nortona, które w fantastyczny sposób oddają ducha tej opowieści. Stały poziom serii, która dostarcza z każdym tomem dobrej rozrywki, to coś, co zdarza się rzadko. Łatwo krytykować, gdy mamy do czynienia ze spadkiem jakości. Jednak to nie ten tytuł. W „Odrodzenie: Wezbrane wody” wciąż widać tę dbałość o detale, rozwój postaci, atmosferę prowincji i znacznie więcej. Przekleństwo recenzenta, gdy nie ma co krytykować… Reszta tutaj.

LASTMAN #1 (SPRAWDŹ)

Rafał Kołsut, KZ: Podsumowując, warto dać szansę „LastManowi”. Szczególnie gdy jest się fanem mang z dużą ilością mordobicia – zarówno magicznego, jak i dosłownego. Co prawda na silniejsze emocje, zaskoczenia i wzruszenia będziemy musieli poczekać do premiery kolejnych tomów. Jednak popularność cyklu na świecie pozwala sądzić, że Aldana zostanie w Polsce na dłużej. Ciąg dalszy tutaj.

Adam Ginel, Ustatkowany graczNie ma mowy o uczuciu niedosytu. Wszystko dzięki temu, że twórcy na nieco ponad dwustu stronach zmieścili akcję, intrygę i flirt, a wszystko przyprawili solidną dawką humoru. Całość tutaj.

FEAR AGENT #1 (SPRAWDŹ)

Adam Ginel, Ustatkowany gracz: Rick Remender napisał genialny scenariusz. W Fear Agent znajdziesz wszystko to, co może oferować solidne SF. Począwszy od wartkiej akcji, nakręcanej kosmiczną intrygą, przeplataną świetnymi dialogami napakowanymi humorem i odrobiną romansu, a na podróżach w czasie i zabawach w boga skończywszy. Sama postać Hustona zasługuje na ogromne uznanie. To z jednej strony prostolinijny facet, najczęściej najpierw walący po ryju, a potem sprawdzający, czy dostała po nim właściwa osoba, a z drugiej człowiek skomplikowany, obciążony ogromnym bagażem życiowych doświadczeń. Polubiłem go od pierwszego wejrzenia, choć niejednokrotnie w trakcie lektury Fear Agent w myślach powtarzałem: „ co za debil”. Reszta tutaj.

JAZZ MAYNARD #1 (SPRAWDŹ)

Marta Kowal, Zaczytana mama: Komiks Raúla i Roger to rozrywka w czystej formie. Dobrze przemyślany scenariusz doskonale współgra z czarująca kreską tworząc wielce satysfakcjonującą całość. Jak zawsze piękne wydanie, tylko dodaje tej publikacji smaku. Nic tylko zatopić się w przygodzie i cieszyć wszystkimi atrakcjami serwowanymi przez scenarzystę. Ciąg dalszy tutaj.

BODYCOUNT (SPRAWDŹ)

Karol Modzelewski, KZ: W „Bodycount” znajdziecie ponad 100 stron akcji, strzelanin, pościgów, urywanych kończyn i gruchotanych kości. Do tego otrzymacie rysunki Simona Bisleya i dialogi Kevina Eastmana. Znajdziecie rozrywkę w czystej postaci, niewymagającą od czytelnika robienia notatek, aby nie pogubić się w losach postaci. Czysta rozrywka, o ile w tym określeniu mieści się dla Was sianie zniszczenia i szerzenie pożogi. Całość tutaj.

ROYAL CITY #2 (SPRAWDŹ)

Tomasz Kleszcz, Aleja Komiksu: Mogę powiedzieć tylko tyle, że jest lepiej. Jest na tyle dobrze, że człowiek sam ma ochotę usiąść i opowiedzieć swoją historię. Bo w rękach Lemire’a wydaje się to takie proste. Skądinąd nie od dziś wiadomo, że wbrew pozorom proste, ale dobre rzeczy, stworzyć bardzo trudno. Reszta tutaj.

NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA #2 (SPRAWDŹ)

Rafał Piernikowski, Nie tylko gry: Drugi tom Nienawidzę Baśniowa zaspokoił oczekiwania, których nie miałem nawet czelności sformułować. Wciąż bawi, odwołując się do najniższych instynktów, rozszarpuje urocze uosobienia wszystkiego, z czym muszą na co dzień mierzyć się rodzice czytający swoim dzieciom bajki na dobranoc. Dzięki podzieleniu fabuły ten uparcie opierający się na kontraście między skrajnymi estetykami potworek nie blednie, nawet jeśli do wyżyn kreatywności jest mu niezmiennie daleko. Niezależnie od tego, jak nisko jest to zawieszona poprzeczka, w kategorii niezobowiązującej rozrywki komiks Scottiego Younga utrzymuje się w czołówce tytułów dostępnych na naszym rynku. Ciąg dalszy tutaj.

MONSTRESSA #3 (SPRAWDŹ)

Dagmara Trembicka, IGN Polska: Monstressa to nadal ciekawy komiks, w którym co rozdział odkrywamy nowe elementy świata czy tajemnice bohaterów. Jest niezły i jeśli komuś podobały się poprzednie dwie odsłony, trzecia również nie dostanie słabej oceny. Całość tutaj.