JAZZ MAYNARD #1 (SPRAWDŹ)

Piotr Pocztarek, Movies Room: „Jazz Maynard – Trylogia barcelońska” nie jest opowieścią, która zostaje w pamięci na dłużej, ale to szybka i przyjemna, dość błyskotliwa lektura, od pierwszej do ostatniej strony prowadzona w przyzwoity sposób. Postacie wykreowane są bardzo dobrze, sceny akcji oddano niezwykle dynamicznie, a utrzymana w ponurych barwach stylistyka nakreśla odpowiedni klimat. (…) Maynard to bohater na miarę El Mariachi, a to jest najlepsza rekomendacja. Całość tutaj.

Łukasz Wasilewski – modny pisarz: „Jazz Maynard” akcją stoi. Strzelaniny, pościgi, korupcja i walki na szczycie – dostaniecie to wszystko i jeszcze więcej. Scenarzysta nie ma litości i nie uznaje dłużyzn. Gdy Jazz ucieka przed śmiercią i wpada przez okno do przypadkowego mieszkania, oczywiście nie zastaje tam jedzącej obiad rodziny, lecz plan filmu perwersyjnego filmu porno, którego główna bohaterka ma zaraz zostać zaszlachtowana. Rzecz jasna Jazz nie może stać i bezczynnie na to patrzeć. To właśnie taki komiks. Reszta tutaj.

BODYCOUNT (SPRAWDŹ)

FEAR AGENT #1 (SPRAWDŹ)

Leniwa Popkultura: Tom 1 „Fear Agent” zaostrza zęby na więcej przygód Heatha Hustona.  Uczucie potęguje fakt, że na samym końcu domu pozostawieni jesteśmy ze szczęką dotykającą podłogi. Rick Remender zdecydowanie wie, jak budować napięcie. Bardzo dobrze bawiłem się przy lekturze tego komiksu. Dynamiczna akcja, plot-twisty, starannie budowany główny bohater, żarty, kosmiczne awantury – taka mieszanka nie może stanowić złej opowieści. Jeśli jesteście wiecznie spragnionymi fanami science-fiction, to już wiecie, co możecie zamówić. Ciąg dalszy tutaj.

Stare Konie: Historia jest naładowana akcją i tanimi efektami, niczym w filmie z lat 80. Prostota, momentami niemal kiczowata, jakby z produkcji klasy B albo i C, narysowana w mistrzowskim stylu przez duet Jerome’a Opena i Tony’ego Moore’a, hipnotyzuje. Opowieść wykreowana przez Ricka Remendera ma mieć w poważaniu fizykę, ale i fizjonomię, a serwowane nam zwroty akcji powodują niemożność oderwania się od lektury. „Zabili go i uciekł”, ale za rogiem czekają na Heatha kolejne niespodzianki. Całość tutaj.

NOMEN OMEN #1 (SPRAWDŹ)

Paweł Ciołkiewicz, Esensja: Historia o Becky i jej przyjaciołach może dostarczyć wielu emocji. Wprawdzie początkowo wygląda to wszystko dość schematycznie, ale jest tu sporo powodów do optymizmu. Ciekawe tło historii, intrygujące sylwetki bohaterów i ich podejście do życia zapowiadają interesującą historię. Zderzenie nowoczesnego świata, reprezentowanego przez młode pokolenie nowojorczyków, żyjących w świecie wirtualnym, ze światem magii i mitów może rozwinąć się w pasjonującą narrację. Reszta tutaj.

ROYAL CITY #2 (SPRAWDŹ)

Jarosław Kowal, Soundrive: Lemire nie gra na nostalgię, historia wciąż jest najważniejsza, a odroczenie udzielenia odpowiedzi na pytanie, jakie mogły kołatać się w głowach po zapoznaniu się z pierwszym tomem działa na jego (i naszą) korzyść. Po mistrzowsku zbudowane napięcie sprawia, że wyczekiwanie na kolejny tom zmienia się niemalże w torturę, co jest przecież reakcją pożądaną przez twórców. Ciąg dalszy tutaj.

Paweł Ciołkiewicz, KZet: Jakimś cudem, czyta się z przyjemnością. Może dlatego, że podczas lektury uświadamiamy sobie, że nasze życie jest – mimo wszystko – znacznie fajniejsze. Poza tym, autorowi udaje się przykuć uwagę czytelnika. Śledzimy losy tych postaci i chcemy wiedzieć, co będzie dalej. Chcemy także wreszcie poznać okoliczności śmierci Tommy’ego i zrozumieć, dlaczego wszyscy członkowie rodziny tak bardzo się obwiniają. To jeszcze przed nami. Odkrycie tych tajemnic jest jednym z powodów, dla których z niecierpliwością wyczekuję kolejnej wizyty w Royal City. Cały czas pozostaje zagadką, czy rodzinne spotkanie po latach, od którego cała historia się rozpoczęła, przyniesie jakiś przełom w rodzinnych relacjach. Całość tutaj.

DEADLY CLASS #1 (SPRAWDŹ)

Secretum: „Deadly Class. Tom 1” to pozycja dla każdego miłośnika mocnych wrażeń. Komiks jest autentyczny, pełen przemocy oraz oryginalnych postaci. Jeśli masz dość przereklamowanych superbohaterów i kiczowatych historii, koniecznie zanurz się w amerykańskim undergroundzie, odpal The Smiths i poznaj nietuzinkowych nastolatków, z którymi raczej nie chciałbyś mieć nic wspólnego. Nie mogę doczekać się kontynuacji. Szczerze polecam. Reszta tutaj.

Andrzej Goryl, IGN Polska: Pierwsza część Deadly Class to znakomity komiks, jeden z najlepszych w dorobku Remendera. To pozycja jak najbardziej rozrywkowa, ale dostarczająca czytelnikowi też czegoś więcej. Oby kolejne tomy utrzymały wysoki poziom. Ciąg dalszy tutaj.

GŁĘBIA #4 (SPRAWDŹ)

Piotr Żniwiarz, Paradoks: Głębia wciąż pozostaje intrygującą opowieścią, która została fenomenalnie zilustrowana przez Grega Tocchiniego. Rysunki są pełne dynamiki, ekspresji z domieszką surrealizmu, okraszone mocną paletą barw autorstwa Dave’a McCaiga. To najmocniejszy punkt tego tytułu obok wizji chylącego się ku zagładzie społeczeństwa. Rick Remender wciąż ma spore pole do popisu i kilka możliwości pchnięcia fabuły na właściwy tor. Całość tutaj.

GRASS KINGS #2 (SPRAWDŹ)

Joanna Wiśniewska, MenażeriaPoza wątkiem kryminalnym „Grass Kings” jest opowieścią o trudnych uczuciach i popełnianych błędach. Niektóre można naprawić, inne nigdy. Nie ma tu prostych rozwiązań ani happy endów. Bohaterowie mierzą się z życiem – często destrukcyjnym i nieudanym – a mimo to zachowują hart ducha. Wzbudzają sympatię przez to, jak bardzo są ludzcy, jak podobni do nas. Dobrzy, źli, przeciętni. Niepozbawieni wielkich marzeń i zwyczajnych pragnień, które Kindt i Jenkins zamieniają w jedyną w swoim rodzaju opowieść o odwadze, wierze i walce o niezależność i własny styl życia, tworząc pozycję idealną dla miłośników dojrzałych, słodko-gorzkich baśni. Reszta tutaj.

GIANT DAYS #6 (SPRAWDŹ)

Rafał Kołsut, KZet: Szósty tom „Giant Days” to doskonała okazja dla tych czytelników, którzy zrezygnowali ze znajomości z dziewczętami po pierwszych albumach. „Nie wariuj, Daisy” przynosi historii o trójce studentek dojrzalszy ton i pozwala znajomym postaciom się rozwinąć. Równocześnie pozostaje jednak wciąż ciepłym, zabawnym i rozgrzewającym serce cyklem, który szczerze uwielbiam. I z tego powodu wyglądam kolejnej części jak student darmowego obiadu. Ciąg dalszy tutaj.

PAPER GIRLS #5 (SPRAWDŹ)

Secretum: „Paper Girls 5” to kosmicznie dobra pozycja, z którą powinien zapoznać się każdy miłośnik s-fi, niezależnie od wieku. Komiks wciąga od pierwszych stron i stale zaskakuje, niemożliwym jest oderwanie się od tego tytułu. Nie mogę doczekać się kolejnego spotkania z dziewczynami. Polecam z całego serca! Całość tutaj.

NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA #2 (SPRAWDŹ)

Filmożercy: Jeśli jesteście dojrzałymi fanami komiksów i szukacie dla siebie niezbyt poważnej, ale sprawiającej sporo radości serii, w której na porządku dziennym jest spora ilość posoki czy latających głów i innych części ciała, to „Nienawidzę Baśniowa” może okazać się dla Was idealnym wyborem. Reszta tutaj.

ODRODZENIE #4 (SPRAWDŹ)

Maurycy Janota, Panteon: Ucieczka do Wisconsin dalej oferuje to, co było typowe dla Odrodzenia już wcześniej – tłum charakterystycznych bohaterów, z których każdy dostaje swój wątek i odmiennymi metodami przybliża się do rozwiązania zagadki Odrodzonych; dość konsekwentnie budowaną i opartą na sprawdzonych formułach historię czy też niezmiennie solidną oprawę graficzną, pod którą podpisuje się Mike Norton. Wszystko to podpowiada mi, że czytelnicy, którzy zdążyli już wciągnąć się w ten tytuł, tom czwarty przyjmą pewnie z otwartymi ramionami. Ciąg dalszy tutaj.

ZABIJ ALBO ZGIŃ (SPRAWDŹ)

Mariusz Wojteczek, Grabarz Polski„Zabij albo zgiń” to znakomita seria, która nie tylko porywa dynamiczną akcją, intryguje dwuznacznym wątkiem nadnaturalnym, ale też zadaje interesujące pytania o popularność antybohaterów w popkulturze. Polecam. Całość tutaj.