PAPER GIRLS #5 (DODAJ DO KOSZYKA)

Krzysztof Tymczyński, Image Comics Journal: „Paper Girls” ma w sobie wiele rzeczy, za które tytuł ten uwielbiam. Przede wszystkim wielkie serduszko w stronę scenarzysty za to, jak przedstawia relacje między głównymi bohaterkami. Każda z nich jest na swój sposób unikalna, każdą z nich autentycznie polubiłem i te małe, niepozorne sceny pomiędzy nimi, krótkie dialogi czy przekomarzania wplecione między kolejnymi sekwencjami wybuchów i pościgów potrafią rozgrzać serducho i zbudować na tym cały komiks. tutaj.

Tomasz Miecznikowski, Dzika Banda: Wszystko tu jest po coś, wszystko tu ze sobą współgra, by przygotować nas i bohaterki nie tylko na finał, ale też na chyba nawet ważniejsze od niego, intymne kolizje młodych bohaterek. Finał zaś, według  słów samego twórcy, nadchodzi już wielkimi krokami. tutaj.

DEADLY CLASS #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Przemek Pawełek: Warto sięgnąć i przeczytać, bo „Deadly Class” to rozrywkowa kwintesencja komiksowości, wyciskająca z medium co się daje. tutaj.

Jarosław Kowal, SoundrivePierwszy tom „Deadly Class” doskonale wypełnia swoje zadanie – jest przynętą pokazującą nowy świat, nowe realia i nową historię w interesujący sposób i obiecuje znacznie więcej w kolejnych tomach, co jest o tyle ważne, że sam pomysł na szkołę zabójców-nastolatków nie jest wcale świeży. Remendera wyróżnia to, że nie koncentruje się na widowiskowych pojedynkach i nie uprawia moralizatorstwa, które sprawiłoby, że pozornie młodzieżowa opowieść tak naprawdę skierowana będzie wyłącznie do dorosłego odbiorcy. Jego bohaterowie robią wszystko to, przed czym rodzice „z dobrych domów” chcieliby uchronić swoje dzieciaki. Dzięki temu stają się wiarygodni i nawet jeżeli jesteście już po trzydziestce, ale potraficie nawiązać więź ze swoją buntowniczą przeszłością, „Deadly Class” pochłonie was bez reszty. tutaj.

NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA #2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Tomasz Miecznikowski, Dzika Banda: Z „Nienawidzę Baśniowa” Young wyciąga esencję niegdysiejszych dziecięcych przeżyć. Intensywnych i szybko przemijających. Tak szybko, że człowiek sam nie wiedząc kiedy, zmienia się w sfrustrowanego, sarkającego na wszystko i wszystkich dorosłego, z całym jego fujowym żywotem. Czyżbyśmy zatem czytali po prostu porytą bajdę o nas samych? tutaj.

Mirosław Skrzydło, Na Ekranie: Fujowy żywot to doskonała kontynuacja wątków rozpoczętych w pierwszym tomie cyklu Nienawidzę Baśniowa. Trafna satyra na bajkową stylistykę wyłącznie dla dorosłych czytelników. Słowem – krew, flaki, księżniczka i słodycze. tutaj.

ODRODZENIE #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Tomasz Drabik, Mechaniczna Kulturacja: Czwarty tom Odrodzenia nadal trzyma w napięciu, choć sam problem anomalii lekko schodzi na plan boczny. Seeley w tym przypadku bardziej stawia na intrygę kryminalną przeplatając ją elementami grozy. Jest to na pewno pewien pomysł na rozciągnięcie historii zanim otrzymamy ostateczne odpowiedzi, bo zabawa konwencją czy obrazami stanowi mocny element tej historiitutaj.

Marcin Martyniuk, Game Exe: Czwarty tom cyklu wywołał bardzo pozytywne wrażenia. Główna linia fabularna nabiera tempa, stare wątki zostają rozbudowane, a scenarzysta dorzuca do nich nowe. Trudno nie wyczekiwać kolejnej części „Odrodzenia” i w dalszej przyszłości ciekawego finału. Pomimo czasami leniwego rozwijania historii Seeley zasługuje na kredyt zaufania i nowa odsłona jedynie utwierdziła mnie w tym przekonaniu. tutaj.

ROYAL CITY #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Mariusz Wojteczek, Grabarz Polski: Z jednej strony to bardzo amerykańska opowieść o pokiereszowanej rodzinie. Z upadającym miasteczkiem robotniczym w tle. Jednak jednocześnie to historia bardzo uniwersalna bowiem – pomimo fasady amerykańskości – pozostaje opowieścią o uczuciach i emocjach, a te nie mają narodowej tożsamości. I to chyba największa siła przekazu „Royal City”. Każdy – w mniejszym, czy większym stopniu – ma szansę odnaleźć w tym komiksie kawałek siebie i swojego prywatnego świata. tutaj.

Krzysztof Tymczyński, Image Comics Journal: Dla mnie ”Royal City” to zdecydowanie jeden z najlepszych komiksów, jakie przeczytałem w tym roku i nie umiem przyczepić się tu w zasadzie do niczego. Jednakże jest to też pozycja dość specyficzna, z pewnością nie dla każdego fana powieści graficznych. tutaj.

THE GOON #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Krzysztof Lewandowski, Game Exe: W kreowaniu mrocznej atmosfery, oddawaniu scen jak z gatunkowych dzieł oraz rysowaniu emocjonującej bitki i ohydnych stworów Eric Powell sprawuje się doprawdy wybornie. Nawet gdy odchodzi od tradycyjnego, przerysowanego stylu, efekty są zdumiewająco dobre. tutaj.

Łukasz Słoński, Aleja Komiksu: „The Goon” to szalona podróż, która może dać nam sporo frajdy, jeśli tylko zdecydujemy się „kupić” koncepcję autora. W innym przypadku może okazać się męczącą wycieczką po mieście zombie, w której oprowadza nas dwójka agresywnych jegomości. Ja zdecydowanie kupiłem historię Powella i z niecierpliwością czekam na kolejny tom, w którym z pewnością w ruch pójdą pięści Zbira i nóż Franky’ego. tutaj.

GHOST MONEY (DODAJ DO KOSZYKA)

Małgorzata Chudziak, Egzaltowana: Ghost Money to pozycja, która nie do końca trafiła w mój gust, ale od pewnego momentu zaangażowała mnie treścią. Ciekawiło mnie, jak panienka z wyższych sfer poradzi sobie przyparta do muru, bez pieniędzy i pomocy możnego ojca. Do tego scenarzysta ciekawie wykreował świat. Akcja rozgrywa się w 2028 r. – jest to przyszłość, więc można pozwolić sobie na dodanie futurystycznej technologii, ale jednak nie tak odległa, aby technika wyglądała rodem z filmów science fiction. Dzięki temu pewne rozwiązania, jak sterowanie maszynami dzięki wszczepionemu w mózg implantowi nie rażą, a cała reszta świata wypada realistycznie. tutaj.

GŁĘBIA #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Radosław Pisula: Np. taka „Głębia” (też u nas wyszła pod szyldem NSC) – epopeja o podwodnym królestwie przyszłości jak z mokrego snu Jamesa Camerona, gdzie twarda kobieta szuka swojego miejsca we wszechświecie. Zaskakujące, przeogromne zasięgiem świata przedstawionego i tak po prostu fajne. A przy tym na pokładzie jest Greg Tocchini, który odstawia tam wysokooktanowego Normana Rockwella. tutaj.

WBREW NATURZE #3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Katarzyna Ochwat, Book Paradise: Wbrew naturze to komiks dla dorosłego czytelnika, który jest też tym wymagającym. Historia jest tutaj bardzo zwarta, soczysta i wciągająca. Komiks jest kawałem dobrej roboty, skupia się na bohaterach, a także małym dziełem sztuki ze strony artystycznej. Mogę ją polecić, osobom lubiącym dystopijne opowieści, ale także koneserom dobrej historii w pięknej oprawie. tutaj.

MORT CINDER (DODAJ DO KOSZYKA)

Adam Waskiewicz, Poltergeist: Album Mort Cinder można odbierać jako komiks czysto rozrywkowy – owszem, czerpiący inspiracje z różnych źródeł, przedstawiający historie odwołujące się do odmiennych stylistyk i gatunków, ale można również spojrzeć na niego pod innym kątem. Nie sposób nie dostrzec, że w większości historii dwójka autorów powraca do tych samych tematów, nawet jeśli może pokazywać je z nieco odmiennych perspektyw. Wolność jednostki, znaczenie indywidualnych wyborów, możliwość odkupienia win, poświęcenie dla innych – uważny czytelnik szybko zauważy, że twórcy uparcie, wręcz obsesyjnie obracają się wokół pewnych zagadnień, pod maską lekkiej rozrywki ukrywając trudne pytania. tutaj.

GIANTS (DODAJ DO KOSZYKA)

Kinga Sołowiej, Menażeria: Cały komiks wyróżnia się warstwą graficzną, do której słowo wydaje się jedynie dodatkiem. I choćby dla obrazu właśnie warto po niego sięgnąć. tutaj.