DEADLY CLASS #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Krzysztof Tymczyński, Image Comics Journal: Komiks ten początkowo irytuje, ale gdy okazuje się iż silne klepanie schematów przez scenarzystę to działanie jak najbardziej świadome i celowe, tytuł ten staje się świetną i niegłupią rozrywką, oferującą znacznie więcej niż początkowo mogło się wydawać. I zdecydowanie jest to najlepszy komiks Ricka Remendera w barwach Image Comics. Jeśli macie gdzieś na boku te niecałe cztery dyszki, nie zastanawiajcie się nawet przez chwilę. Ciąg dalszy tutaj.

ODRODZENIE #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Piotr Pocztarek, Movies RoomSeria Odrodzenie trzyma nieprzerwanie wysoki poziom i chociaż akcja toczy się raczej niespiesznie, to od lektury nie można się oderwać. To jedna z ciekawszych serii wydanych przez Non Stop Comics, wydawcę, którego oferta jest bardzo zróżnicowana. Cieszę się, że uwzględniono w niej właśnie tę opowieść. Gdyby jeszcze tylko udało się wydawać kolejne tomy w nieco mniejszym odstępie czasu… Reszta tutaj.

NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA #2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Damian Maksymowicz, Paradoks: Mimo powtarzalności komiks nie męczy i nie zjada własnego ogona. Co jest tym trudniejsze, że status quo królowej Gertrudy (swoisty chichot losu) nie trwa długo i błyskawicznie wracamy do znanego już schematu, ale bez powielania pomysłów z poprzednich rozdziałów. Young stara się jak może, by mimo to zaskoczyć odbiorcę czymś nowym i przyznaję, że jakimś cudem mu się to udaje. Całość tutaj.

Łukasz Wasilewski – modny pisarz: Young wciąż bawi się konwencją – Gertrude nieustannie pędzi na złamanie karku jak Max w „Fury Road”, zostawiając po sobie góry kolorowych flaków. W pewnym momencie Gert trafia do oldskulowego automatu z grami, w sensie do jego środka, istniejącego w nim świata gry, bo czemu nie? Young nie ma oporów i dobrze, bo mam wrażenie, że jakby zaczął dyscyplinować mózg, w końcu czaszka nie wytrzymałaby ciśnienia. Tej eksplozji nie chcemy. Wystarczy jak od czasu do czasu solidnie ciastolnie w Baśniowie. Ciąg dalszy tutaj.

ROYAL CITY #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Piotr Gołębiewski, Esensja: Jeśli współcześnie miarą sukcesu historii jest to, czy można przerobić ją na serial, to w tym wypadku mamy do czynienia z prawdziwym dziełem. Jeff Lemire kreśli tło i ożywia je postaciami skrywającymi własne sekrety, z czego niektóre z nich będą mogły wyjść na wierzch dopiero w kolejnym sezonie. I ja na taki właśnie czekam, a właściwie na dwa. Komiks Lemire′a składa się bowiem z trzech części, których dwie ostatnie Non Stop Comics zapowiada na marzec i czerwiec bieżącego roku. Reszta tutaj.

THE GOON #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Małgorzata Chudziak, Egzaltowana: The Goon to zabawa konwencją i jazda bez trzymanki. Rzecz bardzo rozrywkowa, która pozwoliła spędzić mi kawał czasu w przyjemny sposób (serio: taka cegła wystarczy na cały wieczór). Chociaż opowieści grozy to zupełnie nie moje klimaty, to nie mogę nie docenić czarnego humoru i nawiązań do tego, co umarło w komiksach za sprawą CCA. A wszystko to wyjątkowo pięknie wydane: twarda oprawa, obwoluta i zatrważająco wielka liczba stron. Jeżeli opowieści grozy i komedię uważacie za najlepsze połączenie, to będziecie się świetne bawić podczas lektury! Całość tutaj.

GRASS KINGS #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Tomasz Drozdowski, Movies Room: Grass Kings tom 1 to opowieść realistyczna, taka, którą należy pokazywać przeciwnikom komiksu. Podczas lektury czuć siłę postaci, nie tylko objawiającą się poprzez przywiązanie do ziemi, ale i postępowanie, które dziś może wydać się nieco archaiczne. Mattowi Kindtowi udało się również uczynić z kawałka niewyróżniającego się terenu niebywale interesujące otoczenie, posiadające swą historię, która choć lokalna, jest równie interesująca, co ta globalna. Ciąg dalszy tutaj.

GIANT DAYS #5 (DODAJ DO KOSZYKA)

Joanna Walczak, Poltergeist: Nie skupiając się na konkretnych wydarzeniach, cieszymy się wieloma humorystycznymi scenkami, jakie generują protagonistki. Susan, Esther i Daisy, pomimo że dojrzały i akademik odcisnął na nich swoje piętno, nadal potrafią dramatyzować z mniej znaczących powodów. Nie zmienia to jednak faktu, że najnowsza część jest też najspokojniejszą – kończy się rok akademicki, mijają wakacje, ale wszystko wydaje się być dopiero początkiem nowych zwariowanych przygód. Reszta tutaj.

PIJAK (DODAJ DO KOSZYKA)

Małgorzata Chudziak, Egzaltowana: Brutalność w obnażaniu zgubności nałogu wzięła się z osobistych przeżyć Fallady. Dodatkowo podkreśla to przeplatanka losów pisarza z historią wykreowanego przez niego bohatera. Same opisy tego, co doświadcza człowiek po alkoholu czy morfinie, a także później, gdy organizm domaga się kolejnej dawki, są przerażające. Dzieło to określiłabym jako pięknie zilustrowaną smutną historię, smutnych ludzi. Całość tutaj.

GIANTS (DODAJ DO KOSZYKA)

Sara Glanc, Kosz z Książkami: Jeżeli lubicie historie z wielkimi potworami w tle lub szukacie niezobowiązującego tytułu, który dostarczy Wam rozrywki w najczystszej postaci, ,,Giants” z pewnością Was nie zawiedzie, a przy tym będzie stanowił doskonałą odskocznię między bardziej wymagającymi pozycjami. Osobiście zaś muszę przyznać, że gdyby autorzy zdecydowali się na kontynuację ,,Giants”, z pewnością bym po nią sięgnęła. Ciąg dalszy tutaj.

WBREW NATURZE #3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Piotr Gołębiewski, Esensja: Muszę przyznać, że „Wbrew naturze” całkiem przyjemnie mi się czytało. Komiks ten traktuję jako swego rodzaju baśń, której realia świata trzeba zaakceptować, by się dobrze bawić w czasie lektury. Spory w tym udział ma Leslie, urzekająca swoim wdziękiem i seksapilem. Choć jej przygody dzieli przepaść od o wiele subtelniejszego, a przez to mądrzejszego „Zwierzogrodu”, to nie mam serca ich nadmiernie krytykować. A „Odrodzenie” tego nie zmienia, utrzymując poziom poprzednich tomów. Reszta tutaj.

Sara Glanc, Kosz z Książkami: Po skończonej lekturze ,,Wbrew naturze” mogę powiedzieć tylko dwie rzeczy: ,,Dlaczego to już koniec?” oraz ,,Potrzebuję więcej pozycji autorstwa Mirki Andolfo do szczęścia!”. I mam nadzieję, że doczekam się wydania kolejnych komiksów tej niezwykłej autorki w Polsce, bowiem skradła moje serce historią Leslie. Całość tutaj.

HEAD LOPPER (DODAJ DO KOSZYKA)

Mariusz Wojteczek, Grabarz Polski: „Head Looper” ma wszystko, co powinna mieć pulpowa rozrywka, a jednocześnie to komiks świetnie, choć na swój sposób surowo narysowany. Autor nie przebije się do panteonu, ani rysowników, ani scenarzystów, ale – widać – wcale tego nie oczekuje. On najwyraźniej doskonale bawi się kreując opowieści o Nergalu Dekapitatorze, a przy okazji pozwala bawić się nam – czytelnikom. I właśnie o to w dobrej rozrywce chodzi. Ciąg dalszy tutaj.

Mateusz Dąbrowski, PanteonKomiks ten zostawia mnie w tym samym miejscu, co rok temu: w wyczekiwaniu na dalsze przygody Norgala i Agaty. To, że chcę więcej jest dobrym znakiem i mam nadzieję, że fantasy w stylu barbarzyńców, nie znudzi mi się w najbliższym czasie. POLECAM! – tak, z wielkimi literami i wykrzyknikiem na końcu. Reszta tutaj.

DOZORCA (DODAJ DO KOSZYKA)

Łukasz Gądek, Panteon: Jeśli szukasz odskoczni od historii superbohaterskiej, chcesz przeczytać coś w miarę szybko to jasne, weź w ręce Dozorcę. Jeśli chcesz doświadczyć czegoś nowego w aspekcie ilustracji, również śmiało do niego sięgnij. Ja przeczytałem i nie mogę powiedzieć, że żałuję. To było przyjemne doświadczenie. Całość tutaj.

TANK GIRL (DODAJ DO KOSZYKA)

Patryk Wolski, Głos Kultury: Cieszę się, że trafiłem na ten komiks, bo poznałem kolejny tytuł, który mogę sobie zaszufladkować jako „na wyluzowanie”. Mnie urzekła absurdalność scenariuszy, nieustanne łamanie czwartej ściany i mnogość pomysłów Hewletta i Martina. Ciąg dalszy tutaj.