ODRODZENIE #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Jakub Wołosowski, KZetJesteśmy w połowie całej opowieści i szczerze, nic bym w samym komiksie nie zmieniał, za każdym razem świetnie się bawię w trakcie lektury. Tempo może jest powolne, ale nie nudne, nie rozciągnięte na siłę. Każdy z albumów to lepsze poznanie świata i postaci, które chcę odkrywać. Jedyna uwaga, na którą nieśmiało raczę sobie pozwolić – ciut szybciej, szanowni państwo, jak się da, to ciut szybciej z kolejnym tomem! tutaj.

Marek Adamkiewicz, Szortal: „Ucieczka do Wisconsin” jest chyba najlepszym z dotychczas wydanych tomów „Odrodzenia”. Autor zaczął powoli odkrywać kolejne karty, co sprawiło, że fabuła nabrała rumieńców. Tym, co wciąż powoduje, że tę serię czyta się tak dobrze, jest wiarygodna warstwa obyczajowa, którą Seeley doskonale połączył z nadnaturalnym pierwiastkiem. W efekcie powstał bardzo emocjonujący komiks. Jestem spokojny co do jakości tej serii w jej kolejnych odsłonach i czekam z niecierpliwością, aż Non Stop Comics wyda ją do końca. tutaj.

Gameplay: Odrodzenie wciąga, intryguje i zaspokaja odwieczną potrzebę rzucenia wyzwania własnym lękom. Ma w sobie duszny, mglisty klimat „Stranger Things”, ekscentryczną małomiasteczkowość „Twin Peaks” i bezpardonową brutalność „Milczenia Owiec”. Dla miłośników tego gatunku horrorów, których zadaniem nie jest przaśne emanowanie naiwną przemocą, ale subtelne dawkowanie niepokoju w sosie z ekskrementów, pozycja obowiązkowa. tutaj.

THE GOON #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Jan Sławiński, Anonimowy GrzybiarzPięćset stron Goona pochłonąłem za jednym posiedzeniem i z ogromnym uśmiechem na twarzy. Od razu po zamknięciu komiksu, miałem ochotę na więcej. Świat wykreowany przez Erica Powella jest porywający i tętni życiem (nawet jeśli połowa jego mieszkańców to zombie i inne upiory), a groteskowi bohaterowie zaskakują niejednoznacznością i po prostu dają się lubić. Całość jest sprawnie narysowana – komizm sytuacyjny podkreśla właśnie cartoonowa kreska, jednak najbardziej w pamięć zapadają sceny retrospekcji, naszkicowane ołówkiem. Przed nami jeszcze cztery opasłe tomy (seria składa się z pięciu tomów zbiorczych), a ja wprost nie mogę się doczekać. tutaj.

Mariusz Wojteczek, Grabarz Polski: W „Zbirze” mnóstwo jest przemocy, często kreskówkowej, absurdalnej, w stylu zrzucania pianina na głowę bohatera, który tylko się otrząsa i idzie dalej. I jest też cała masa potworów w stylu kina klasy B i wspominanych monster movies. Są wątki czysto lovecraftowskiego horroru nadnaturalnego. I jest mnóstwo niewybrednych żartów, które niebezpiecznie często przekraczają granice dobrego smaku. Jednak siłą wyrazu są tu nie tylko pokręcone pomysły i scenariusze, ale też strona graficzna – stojąca zdecydowanie na bardzo wysokim poziomie – to starannie nakreślone plansze, z dobrym kadrowaniem i świetnymi, dynamicznymi sekwencjami walk Zbira z całą galerią potworów. tutaj.

ROYAL CITY #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Małgorzta Chudziak, Egzaltowana: Komiks przywodzi mi na myśl Opowieści z hrabstwa Essex. Tam Lemire także skupiał się na małej społeczności i jej sekretach. Warto także wspomnieć o fenomenalnym klimacie samego miejsca, gdzie rozgrywa się akcja: przemysłowe miasto chylące się ku upadkowi ma swój urok. Myślę jednak, że jeżeli czytaliście już kiedyś cokolwiek, co wyszło spod ręki autora takich dzieł jak Czarny Młot, Łasuch czy Descender to nie będziecie się długo zastanawiać nad zakupem tej pozycji. tutaj.

GRASS KINGS #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Krzysztof Lewandowski, Game Exe„Grass Kings” ma się zamknąć w trzech tomach, co może zachęcić zwolenników krótszych, niewydłużanych na siłę serii. Pierwsza odsłona to bardzo dobry komiks, który spodoba się fanom „Briggs Land”, „Bękartów z Południa” i generalnie historii o zamkniętych społecznościach i ludzkich dramatach. Ten tytuł to łakomy kąsek dla każdego, kto ma ochotę na poważniejszą, poruszającą i niebanalnie zilustrowaną opowieść. tutaj.

GHOST MONEY (DODAJ DO KOSZYKA)

Filmożercy: Ghost Money to świetnie zilustrowana i wydana historia ewoluująca od politycznego thrillera do delikatnego cyberpunku. Jeżeli któraś z części poprzedniego zdania stanowi dla Was wystarczającą rekomendację, to powinniście po tę pozycję sięgnąć. tutaj.

WBREW NATURZE #3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Małgorzata Chudziak: Wbrew Naturze ujęło mnie zderzeniem kreskówkowej konwencji ze strasznym światem, w którym antropomorficzne zwierzątka mogą krzyżować się tylko w obrębie własnego gatunku. Miłość pomiędzy osobnikami różnych ras była traktowana jak dewiacja i zboczenie. Państwo robiące wszystko, żeby zmusić swoich mieszkańców do reprodukcji? Na samą myśl, aż włos się jeży na głowie. Zakończenie serii jest satysfakcjonujące, chociaż niepozbawione wad. Czy sięgnęłabym po ewentualną kontynuację? Myślę, że warto dla samych rysunków. Do tego Leslie jest sympatyczną świnką, która bardzo łatwo polubić. tutaj.

GŁĘBIA #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Paweł Ciołkiewicz, Esensja: Zakończenie czwartego tomu sprawia wrażenie rozwiązania zastępczego. Jednak mimo tego wahnięcia, warto poczekać na dalszy rozwój wypadków. Niewykluczone bowiem, że ta misterna konstrukcja narracyjna nabierze jeszcze blasku po kolejnych zdarzeniach. Seria na pewno zasługuje bowiem na to, by ocenić ją dopiero na podstawie całości. Poza tym, rysunki Tocchiniego są po prostu piękne i warto je kontemplować czekając na kolejne odsłony serii. tutaj.

GIANT DAYS #5 (DODAJ DO KOSZYKA)

Paneton: Giant Days wciąż pozostaje świeżą historią, której lektura sprawia ogromną przyjemność. Bohaterek ciężko nie polubić, a życiowe problemy w jakich się znajdują, nieraz znajdą analogie do życia czytelnika. Macie gorszy dzień, przerwę w pracy lub zajęciach, lub najzwyczajniej brak pomysłu na wolne popołudnie? Giant Days na ratunek! tutaj.

Krzysztof Lewandowski, Game Exe„Giant Days” skradło serca wielu czytelników i ani myśli oddawać ich z powrotem. Piąty tom to dobra kontynuacja perypetii ulubionych postaci, dowodząca, że seria może jeszcze długo nas bawić. Nie jest to co prawda najlepsza odsłona (osobiście wielbię trzecią), ale trudno nie być zadowolonym z lektury i już nie wyczekiwać następnej części. tutaj.

GIANTS (DODAJ DO KOSZYKA)

Monime: Giants to pierwsze dziecko braci Valderrama, Carlosa i Miguela. Jak na pierwszy twór – jest dobrze, bo kolejne mogą być tylko lepsze. Nawet ta historia, choć prosta i odrobinkę bez szaleństw, jest ciekawa, postacie są szczere, a dopracowane rysunki cieszą oko. Warto zobaczyć, przeczytać, przemyśleć, bo i do rozmyślań nad naturą ludzką skłania ten komiks. tutaj.

KONIEC ZXXXANEGO ŚWIATA (DODAJ DO KOSZYKA)

Marta Kowal, Zaczytana mamaKomiks Charlesa Forsmana to maleńka perełka o wielkiej sile rażenia. Opowieść o nietypowej parze nastolatków poruszy wszystkich, którzy czują się w jakiś sposób oryginalni, wciąż zbuntowani i niedopasowani do życia. tutaj.

THE BLACK MONDAY MURDERS #2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Paweł Ciołkiewicz, Esensja: Czekając na kolejny tom można sobie wracać do lektury wydanych już tomów, bo na pewno jest w nich wiele niezauważonych dotąd detali. „The Black Monday Murders” należy bowiem do komiksów, w których z każdą kolejną lekturą można odnajdywać coraz więcej smakowitych szczegółów zawartych zarówno w kadrach, jak i różnych wymyślnych dodatkach. Ciekawy pomysł, intrygująca realizacja, wartka akcja oraz galeria wielowymiarowych postaci sprawiają, że opowieść prezentuje się coraz bardziej interesująco. tutaj.