GIANT DAYS #5 (DODAJ DO KOSZYKA)

Demogorgon. Avalon – Marvel Comics PL: Piąty tom Giant Days wie czym jest i nie wstydzi się tego. To lekka pozycja, pozbawiona pretensjonalności niektórych komedii z “aspiracjami”. Nie widzę wiele sensu we wskakiwaniu w losy trzech studentek akurat od tego tomu, kiedy można zacząć od początku. Nawet jeśli jest to bardzo przystępna dla nowego fana lektura. Ale fani serii zdecydowanie nie będą zawiedzeni. Ciąg dalszy tutaj.

GRASS KINGS #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Wojtek Rozmus, Avalon – Marvel Comics PL: Jeżeli szukać jakiegoś odniesienia, komiks od strony fabularnej powinien spodobać się fanom Briggs Land, Skalpu czy Bękartów z Południa. Choć akcja rozwija się nieco powoli, nie jest to wada tej historii. Stopniowo odkrywamy tajemnice Królestwa i związanych z nim ludzi – nie tylko jego mieszkańcy mają bowiem coś do ukrycia. Całość zamknie się w trzech tomach, więc kto obawia się ciągnącego się bez końca tasiemca, może spokojnie sięgnąć po ten tytuł. Znajac zakończenie mogę spokojnie polecić Wam całość, która trzyma w napięciu aż do końca. Dla mnie to jeden z komiksów tego roku. Całość tutaj.

Balint Lengyel, POLTERGEIST: Grass Kings okazał się bardzo dobrym komiksem, niezwykle dynamicznym, przy tym niegłupim. Po lekturze ciekawość odnośnie dalszych losów bohaterów idzie w parze z refleksją, do której skłaniają ich perypetie. To świetny prognostyk przed kolejnymi tomami i mam nadzieję, że Kindt utrzyma tempo, zaś wena zostanie jego przyjaciółką na dłużej. Reszta tutaj.

GŁĘBIA #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Skrzydła Gryfa: Zewnętrzne aspekty wewnętrznych postaw to niezbity dowód na to, że Rick Remender nadal dobrze czuje swą serię, wkładając w nią tyle serca, ile tylko potrafi. Wspaniały scenariusz idzie w parze z nieprzewidywalnością wydarzeń, a bohaterowie zmieniają się wraz z wypadkami, jakie są ich udziałem. Wszystko to podane jest z pasją i wyczuciem, co sprawia, że czytanie komiksu jest naprawdę niezłą frajdą. Ciąg dalszy tutaj.

ROYAL CITY #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Monime: Royal City to współczesna wariacja na temat powieści społeczno-obyczajowej. Ale przede wszystkim to opowieść o utracie: utracie dziecka, utracie miłości, utracie życia, utracie zaufania i utracie samego siebie. Piękna i nostalgiczna opowieść. Całość tutaj.

Filip Chrzuszcz, KZet: Nowy komiks Jeffa Lemire’a jest, jak dla mnie, genialny. Podejmuje bardzo delikatny temat, w tym ten, który jest nieco tabu, jakim jest kwestia przeżywania śmierci i żałoby osoby bliskiej. Jednocześnie autor nie próbuje wzbudzić w czytelniku nadmiernego współczucia. Traktuje odbiorcę poważnie, snując powieść, w której każdy z nas jest w stanie odnaleźć bohatera, z którym może się utożsamić. Reszta tutaj.

RAT QUEENS #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Justyna Dudkiewicz, Zaciesz: Pomimo małych zgrzytów, bawiłam się z tym tomem rewelacyjnie. Uwielbiam te nieustraszone najemniczki, szczególnie że w niektórych widzę swoje cechy, co mnie do nich zbliża jeszcze bardziej. Jak macie ochotę odsapnąć od książek i poznać dość wyraźny, ale nie gryzący smak powieści graficznych, to polecam zacząć rubaszną przygodę z Rat Queens. A poza tym uważam tę serię za jedną z najlepszych pigułek na bóle życia codziennego i to taką, która nie rujnuje Wam wątroby, ale za to świetnie wyrabia mięśnie brzucha. Ciąg dalszy tutaj.

GHOST MONEY (DODAJ DO KOSZYKA)

Marek Adamkiewicz, SZORTAL: Dostajemy ostatnio sporo superhero, pewnie też z tego względu albumy takie jak ten jawią się jako duży powiew świeżości. Jednak nawet gdy odrzucimy na bok tego typu porównania, okaże się, że „Ghost Money” to po prostu kawał porządnej, dobrze napisanej historii szpiegowskiej, której warto poświęcić trochę czasu. Całość tutaj.

Irek, Stare Konie: „Ghost Money” jest bez wątpienia dziełem ambitnym. To trudna lektura, momentami bardzo, ale potrafi wynagrodzić czytelnika ciekawymi pomysłami, nierzadko kontrowersyjnymi i zaskakującymi, a nawet szokującymi. Spore upolitycznienie fabuły i silne nacechowanie w tym względzie subiektywizmem autora może jednak nie każdemu przypaść do gustu. Nie zmienia to faktu, że raczej ciężko przejść obok komiksu obojętnie. U każdego czytelnika wywoła jakieś emocje, czy to zachwyt, oburzenie, a być może i zgorszenie. Nie gwarantuję, że pokochacie to dzieło – warto jednak dać mu szansę. Reszta tutaj.

THE GOON #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Gameplay: The Goon to pozycja obowiązkowa dla fanów pulpy, filmów Tarantino, Rodziny Addamsów czy animacji Tima Burtona. Jestem przekonany, że pozycji tej nie odpuści także nikt, kto lubi dobrze narysowane i świetnie wydane komiksy. Nie jest to natomiast komiks dla tych, którzy na imprezie zbierają się do wyjścia po usłyszeniu pierwszego z niewybrednych żartów. Ciąg dalszy tutaj.

PIJAK (DODAJ DO KOSZYKA)

Tomasz Drozdowski, Movies Room: Pijak to dzieło kompletnie inne, niż większość wydanych w ostatnim czasie u nas pozycji. Rynek nadrabia zaległości na każdym polu, również i tym dotyczącym spraw społecznych. To była bodaj najtrudniejsza recenzja komiksu, jaką napisałem. Pijak to nie jest bowiem kolejny komiks spod znaku peleryny i maski. Nawet nie poważniejsze dzieło, operujące fantastycznymi motywami jako metaforami rzeczywistych problemów. Komiksowa interpretacja dzieła Hansa Fallady to studium tragedii, nad którym warto się zastanowić. I którego lektura może doprowadzić niejedną osobę do poważnych autorefleksji. Całość tutaj.

Piotr Gołębiewski, Esensja: Choć mam wrażenie, że z połączenia życiorysu Fallady z akcją powieści „Pijak” można było wycisnąć mimo wszystko więcej, nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z pozycją wyjątkową i ze wszech miar godną polecenia. Zwłaszcza jeśli docenia się perfekcyjne uzupełnianie się treści i obrazu (jak chociażby w kultowym „Maus”). Do tego tak elegancko wydane. Reszta tutaj.

ZABIJ ALBO ZGIŃ #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Tomasz Drabik, Mechaniczna Kulturacja: Czwarty  tom jest satysfakcjonującym i fascynującym zwieńczeniem serii. Poszczególne elementy zbierają się w jednolitą całość, a finał choć może lekko przewidywalny, to jednak w pełni dopracowany. Ciąg dalszy tutaj.

Bartek Czartoryski, Kill All Movies: Brubaker może i nie grzeszy subtelnością, tak jak nie grzeszyły nią amerykańskie filmy sensacyjne z lat siedemdziesiątych, opisując rzeczywistość nakreśloną grubą krechą i dumając nad sensem tego wszystkiego przy szlugu bez filtra i obitej szklaneczce podłego burbona. Świetna rzecz. Całość tutaj.

GIANTS (DODAJ DO KOSZYKA)

Jarosław Kowal, Soundrive: „Godzilla kontra Król Ghidorah” było osiemnastym filmem Godzilli i nie było w nim ani krzty oryginalności, co nie przeszkodziło na przykład serwisowi WatchMojo umieścić tego tytułu na drugim miejscu listy najlepszych obrazów z udziałem Króla Potworów. Jestem przekonany, że to rezultat działań zbliżonych do tego, co udało się osiągnąć braciom Valderrama, choć prawdopodobnie nieintencjonalny. Lubimy to, co znamy. Lubimy specyficzny czar subtelnego kiczu i historie o przyjaźniach wystawianych na ciężkie próby w jeszcze cięższych czasach grożących zagładą całej ludzkości. „Giants” powstało na bazie schematów, ale wykorzystanych w znakomity sposób, a czytanie tego komiksu dostarcza podobnych wrażeń, co oglądanie wysłużonej taśmy VHS. Reszta tutaj.

JAMES BOND #2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Artur Tojza, W pajęczej sieci: To nadal klasyczny, współczesny obraz Jamesa Bonda, który możemy powiązać z postacią graną przez Daniela Craiga. Ona też szydzi z pierwszych filmów, czy wymyślnych, często wręcz absurdalnych, gadżetów, stawiając na współczesne zdobycze techniki cyfrowej. Zatem jeśli ktoś lubi takie kino, szczególnie odcinki pokroju „Spectre” albo „Casino Royale”, to powinien być w pełni usatysfakcjonowany lekturą „Eidolon”. Ciąg dalszy tutaj.

KONIEC ZXXXANEGO ŚWIATA (DODAJ DO KOSZYKA)

Wojtek Rozmus, Avalon – Marvel Comics: Dziwi mnie, że po komiks wcześniej nie sięgnęła Kultura Gniewu lub Timof, bo pasuje on dobrze do ich katalogu. Nie mam jednak co narzekać, gdy NSC ponownie zaskakuje doborem ciekawego tytułu do swojego katalogu i wydaje go ku mojemu zadowoleniu. Jeżeli chodzi o jakość polskiego wydania, Marceli Szpak ponownie nie zawiódł w tłumaczeniu. Mam teraz nadzieję, że wydawca zastanowi się nad wydaniem innych dzieł Forsmana i również one znajdą się na naszym rynku. Całość tutaj.