GHOST MONEY (DODAJ DO KOSZYKA)

Jan Bolanowski, KZet: Ciekawym zabiegiem jest też prowadzenie kilku wątków jednocześnie i przeskakiwanie od jednego do drugiego nawet nie co stronę, a co kilka obrazków. Dobrze oddaje to dynamizm akcji oraz nerwy towarzyszące bohaterom. Z drugiej strony, w chwilach, gdy akcja zwalnia, nie pożałowano miejsca na szczegółowe i nastrojowe panoramy czy sekwencje pasków bez żadnego dymka z wypowiedzią. To zapewnia odpowiedni balans i sprawia, że od lektury ciężko się oderwać. tutaj.

PIJAK (DODAJ DO KOSZYKA)

Tomasz Miecznikowski, Dzika Banda: Nadinterpretuję przyziemność „Pijaka”, być może, ale już sam fakt, że komiks potrafi skłonić do tego rodzaju refleksji, świadczy o jego wyjątkowej wartości.A czy to porównywanie z Tytusem de Zoo jest na wyrost? Bynajmniej.Tak jak w przypadku szympansa Papcia Chmiela zew natury raz za razem wygrywał z nauką i kulturą, tak w przypadku bohatera „Pijaka” widzimy w końcu spełnioną wersję ostatecznego uczłowieczenia, czyli człowieka w całej jego niepięknej krasie, cierpiącego, upodlonego, wreszcie uciekającego od rzeczywistości. tutaj.

THE GOON #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Wojtek Rozmus, Avalon: Komiks pochłonąłem za jednym razem, ale myślę, że lepsza byłaby bardziej stopniowa lektura kolejnych rozdziałów. To dobra lektura między nieco poważniejszymi lekturami np. kolejnymi tomami Hellboya, który pojawia się tutaj gościnnie w jednej historii. Nie jest to może najambitniejszy crossover w dziejach, ale miło było zobaczyć tę dwójkę ramię w ramię. tutaj.

Marcin Kamiński, Kamień z serca: „The Goon” to seria, której wstyd nie znać. Zabawna, wypełniona akcją i fantastycznymi bohaterami oraz znakomicie narysowana. Kompletne wydanie liczyć będzie pięć tomów, zatem „Zbir” jest wymagający jeśli chodzi o miejsce na półkach, ale mam nadzieję, że dacie radę go upchnąć w swojej biblioteczce. tutaj.

MONSTRESSA #3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Andrzej Ciszewski, artPapier: „Monstressa” to jeden z kilku czarnych koni w katalogu rodzimego wydawcy, będąc smakowitą, bardzo sycącą mieszanką baśni, mrocznej fantasy, steampunku, azjatyckiego folkloru oraz grozy bliskiej prozie Howarda Phillipsa Lovecrafta i Clive’a Barkera. tutaj.

GŁĘBIA #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Marcin Martyniuk, Game Exe: Tym razem dostajemy parę mocnych scen i zwrotów akcji, obleczonych solidnie skonstruowaną fabułą i postaciami pobocznymi. Wszystko nadal kręci się wokół niedobitków rodziny Caine, lecz sporo pojedynków czy pościgów nadaje komiksowi odpowiedniej dynamiki. A zakończenie? Nie rozczarowuje i nawet pobudza apetyt na interesujące rozwinięcie już w kolejnym tomie. Jest też sporo obaw, czy czasem Remender znów nie zacznie rozwlekać opowieści ponad miarę, ale czwartym tomem zapewnia sobie kredyt zaufania. tutaj.

ZABIJ ALBO ZGIŃ #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Tomasz Kleszcz, Aleja Komiksu: Wyjątkowo bezpośrednią narracja, wciągająca fabuła, zwrócenie uwagi na ważne problemy dzisiejszego świata i piękne ilustracje plasują serię Zabij Albo Giń bardzo wysoko. Oczywiście nie jest ona pozbawiona wad, z których największą jest fakt, że marny student bez długotrwałego wojskowego szkolenia był w stanie zamieszać w samej mafii. Niemniej, nie o walkę z mafią w tym projekcie przecież chodziło, ponieważ był to tylko pewien środek do celu, a istotne elementy poprowadzone zostały znakomicie. tutaj.

Michał Ostrowski, KZet: Z czystym sumieniem polecam czytelnikom zarówno tom czwarty, jak i całą serię. Pomimo słabszego tomu trzeciego komiks ten daje dużo rozrywki i porusza ważkie tematy społeczne. A do tego nie pozostawia czytelnika obojętnym. Nie jest to może klasyczny kryminał noir, ale za to uwspółcześniony i wzbogacony psychologią monolog szaleńca mordercy. Tylko czy pewno szaleńca? tutaj.

GIANTS (DODAJ DO KOSZYKA)

Marcin Martyniuk: Poltergeist: O ile Carlos Valderrama pokazał solidne rzemiosło, tak Miguel wzniósł się poziom wyżej poprzez ilustracje. Ogromne i groźne stwory to jedno, ale nie one robią największe wrażenie; palmę pierwszeństwa dostają: ogólna dynamika ujęć oraz nastrojowe i bardzo świadomie nałożone kolory. W efekcie oczy nabywcy cieszą zarówno pejzaże, jak i zamknięte pomieszczenia. tutaj.

GRASS KINGS #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Mariusz Wojteczek, Grabarz Polski: „Grass Kings” to album o niezwykłej sile oddziaływania, który w sennej, sielankowej atmosferze i pozornie niestarannych, mało szczegółowych planszach niesie ze sobą moc zdolną powalić. I ten komiks właśnie powala – swoją atmosferą, mocą przekazu i opowieścią, w której autorzy przemycają smakowite zapowiedzi dalszej historii. Na niewiele kontynuacji czekam tak bardzo jak na kolejny tom „Grass Kings”. tutaj.

RAT QUEENS #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Po drugiej stronie okładki: Jak komiksów czytam mało, tak „Rat Queens” lądują na pierwszym miejscu w moim osobistym rankingu na najlepszy komiks. Pierwszy tom jest jedynie wstępem do całej historii, czterech dziewczyn, ale jeżeli tak wygląda wstęp, to ja zdecydowanie poproszę tego więcej! tutaj.

ROYAL CITY #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Marek Adamkiewicz, SZORTAL: Autorowi udało się stworzyć niezwykle emocjonalną fabułę, która potrafi zaangażować czytelnika od samego początku i nie zrazić go żadnymi banalnymi rozwiązaniami ani uproszczeniami. Mimo poruszania się w dość ogranej, małomiasteczkowej scenerii Lemire wykrzesał z tej, na pozór prościutkiej, opowieści naprawdę wiele. Z niecierpliwością czekam na kontynuację tego nietuzinkowego komiksu, bo na tę chwile jest to bez wątpienia jedna z najlepszych serii, które miałem okazję czytać w 2018 roku. tutaj.

ODRODZENIE #3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Hubert Sosnowski, Dzika Banda: Na prowincji bez zmian, ale w przypadku „Odrodzenia” to akurat dobrze. Tim Seeley konsekwentnie rozwija swoją opowieść z pogranicza współczesnego, prowincjonalnego noir i horroru. Trzeci tom „Odrodzenia” stanowi bezpośrednią kontynuację wątków z poprzedniej odsłony. Nic zresztą dziwnego, to jedna, spójna opowieść, ewidentnie zmierzająca w konkretnym kierunku. tutaj.

WBREW NATURZE #3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Dominika Malecka, Paradoks: Wbrew naturze powinno zadowolić miłośników dopracowanych, animacyjnych ilustracji, a także fanów subtelnej erotyki łączącej elementy fantasy i antropomorficznego świata. Mimo że finał został trochę spłycony, to cała seria jest warta uwagi. Autorskie projekty nadal są w cenie i przeważają nad produkowaną taśmowo franczyzą. tutaj.

NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Mariusz Wojteczek, Grabarz Polski: To nie jest album, który można brać na poważnie. To nie jest album, który miałby jakiekolwiek walory edukacyjne (no, chyba, że chcecie się dowiedzieć, jak za pomocą wielgachnego topora wytępić całą masę baśniowych stworków, to wtedy jak najbardziej). Jednak ten komiks to fantastyczna feeria niczym nieskrępowanej, absurdalnej rozrywki. I za to właśnie można go pokochać. Young bawi się komiksowym medium, serwując nam zawadiacką, szaloną i komiczną już w samym założeniu, przygodę. I ja to kupuję! tutaj.

JAMES BOND #2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Dengar, Avalon: Oj mógłbym zachwalać i zachwalać ten komiks, analizując każdą stronę lub każdy kadr… ale po co? Sami musicie sięgnąć po ten komiks i się przekonać na własne oczy! Polecam, gorąco polecam! To idealna pozycja dla fanów Bonda jak i komiksów szpiegowsko-kryminalnych! tutaj.