GŁĘBIA #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Maciej Skrzypczak z KZ: „Głębia” to chyba obecnie najlepszy tytuł z tych, które czytam na bieżąco. Fabuła, bohaterowie, akcja, dialogi, rysunki, wszystko jest na naprawdę wysokim poziomie. Autor nie stoi w miejscu, umiejętnie rozwija swoją opowieść, a ja nie mogę się doczekać tego, czym zaskoczy mnie następnym razem. Reszta tutaj.

GRASS KINGS #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Gameplay: Grass Kings to „must have” dla fana Dzikiego Zachodu i dobrej opowieści. Pozycja warta uwagi każdego, kto lubi za pośrednictwem literatury przenosić się w niestandardowe miejsca. Samo wydanie zasługuje na osobny aplauz, a warstwa wizualna zachęca, by jak najprędzej sięgnąć po nie znowu. Całość tutaj.

Piotr Gołębiewski, Esensja: Kindt prowadzi narrację powoli, ale gdy trzeba, potrafi przyśpieszyć. Zawsze jednak pozostawia czytelnika w stanie niepokoju i zaciekawienia, co będzie dalej. Ostrzegam więc, że od lektury „Grass Kings” nie sposób się oderwać, dopóki się jej nie zakończy. Jednocześnie pierwszy tom nie odsłania wszystkich kart, a wręcz mnoży pytania. Dlatego do ukazania się następnego odcinka będę odliczał dni. Reszta tutaj.

Dominik Szcześniak, Halo Komiks: Scenariusz Matta Kindta jest bardzo dobry, spokojny i wyważony. Do rysunków Tylera Jenkinsa początkowo byłem nastawiony sceptycznie – ot takie szybkie szkicowe maziaje z narzuconym od niechcenia kolorem. Ale odkładając album na półkę stwierdziłem, że jednak te grafiki mają swój klimat. Ich zdecydowaną wartością jest odmienność od realistycznych prób podejmowanych w innych komiksach podobnego kalibru. Za odwagę – bardzo doceniam. Całość tutaj.

GIANTS (DODAJ DO KOSZYKA)

Przemek Pawełek: Lubicie kaiju miłością bezwarunkową, kręcą Was wszystkie historie o zgliszczach cywilizacji, albo zadowalają Was ładne rysunki – wtedy sięgajcie po ten album. Ciąg dalszy tutaj.

Skrzydła Gryfa: Giants braci Valderrama urzekł mnie sposobem opowiedzenia pełnej historii zamkniętej w zaledwie kilku zeszytach. Świetne zarysowanie ram świata oraz pełnokrwiste postacie potrafiły wypełnić ten komiks akcją, treścią i nauką, której na próżno szukać w ogromnej ilości innych postapokaliptycznych dzieł. Reszta tutaj.

GIANT DAYS #5 (DODAJ DO KOSZYKA)

Małgorzata Chudziak, Egzaltowana: Wielokrotnie podkreślałam, że seria o trzech młodych studentkach jest moją ulubioną wychodzącą spod skrzydeł Non Stop Comics. Nic się w tej materii nie zmieniło. Lekka, zabawna rozrywka, z którą można się utożsamić, to to, co uwielbiam otrzymywać od komiksów. Podoba mi się także, że protagonistki to wyraziste, silne postaci kobiece. Przyjaciółki, chociaż tak różne, to zawsze mogą na siebie liczyć! Brakuje mi takich bohaterek i oby pojawiało się ich w przyszłości jak najwięcej. Jeśli jeszcze nie czytaliście, to zdecydowanie powinniście zakupić. Bo Jak nie teraz, to kiedy? Całość tutaj.

Karolina Sypniewska, Geek Kocha Najmocniej: Ta seria jest jedną z najlepszych, jakie wydaje Non Stop Comics, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Właśnie takich bohaterek potrzebujemy: inteligentnych, ciągle wpadających w kłopoty, ale wspierających się nawzajem i potrafiących poradzić sobie z kłodami, rzucanymi im przez życie (oraz tymi, które spadają na drogę z ich własnej winy). Ciąg dalszy tutaj.

MONSTRESSA #3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Krzysztof Tymczyński, Image Comics Journal: Marjorie Liu dostarczyła nam bardzo dobrze poprowadzoną, interesującą historię. Całość jednak nie miałaby aż tak dużej siły rażenia, gdyby nie rewelacyjne rysunki Takedy. Nic dziwnego, że w USA przerwy pomiędzy poszczególnymi story-arcami wynoszą tyle czasu, skoro w zamian dostajemy potem tak pięknie narysowany komiks. Oczywiście na nic zdadzą się największe nawet zachwyty, jeśli nie lubicie mocnych wpływów mangowej kreski. Takeda jednak świetnie miesza je w mocnymi wpływami stylu art deco, a także urzeka dokładnością ilustracji. Reszta tutaj.

Marcin Martyniuk, Game Exe: „Monstressa” oczarowuje grafikami oraz rozbudowaną i usłaną tajemnicami historią o niechcianym przeznaczeniu. A że scenariusz zalicza potknięcia i jest tylko dobry w obliczu ślicznych i oryginalnych ilustracji? Oby więcej pozycji, które zasługiwałyby na podobne słowa. Całość tutaj.

DOZORCA (DODAJ DO KOSZYKA)

Jakub Syty, Paradoks: W „Dozorcy” można odnaleźć echa „Osiedla Swoboda”, bo polskie blokowiska i amerykańskie (?) czynszówki w kamieniach mają przecież coś wspólnego. Takie porównanie zapewne ukontentuje twórców obydwu tych komiksów – tego pierwszego, bo porównanie do klasyka zawsze cieszy, a tego drugiego, bo fajnie móc się odnaleźć w inspiracjach innych twórców. Osadzenie fabuły w takich, a nie innych klimatach, dało też scenarzyście możliwość do swobodniejszego budowania tej historii, natomiast dużo dał od siebie rysownik. Dla samych tylko jego sugestywnych plansz warto do komiksu zajrzeć. Ciąg dalszy tutaj.

MORT CINDER (DODAJ DO KOSZYKA)

Jarosław Kowal, Soundrive: Breccia i Oesterheld stworzyli wyjątkowego – i od strony wizualnej, i scenariuszowej dalekiego od zachodnich standardów – bohatera, który nie zawsze fascynuje w równym stopniu, ale jednocześnie nigdy nie schodzi poniżej poziomu, za którym nie chciałoby się sprawdzać, co wydarzy się na kolejnych stronach. To świetny, realistyczny komiks grozy, który aż prosi się o serialową ekranizację. Reszta tutaj.

HEAD LOPPER #2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Piotr Gołębiewski, Esensja: Jeśli zatem podobał się wam pierwszy „Head Lopper”, śmiało możecie brać się za drugi. Jeśli natomiast was nie przekonał, to również polecam, bo „Karmazynowa Wieża”, pomimo swoistej prostoty jest pozycją jeszcze lepszą i bardziej wciągającą. Całość tutaj.

KONIEC ZXXXANEGO ŚWIATA (DODAJ DO KOSZYKA)

Justyna Dudkiewicz, Zaciesz: Koniec zxxxanego świata to komiks nietypowy, trochę nihilistyczny, a z pewnością niszowy. Pokazuje, że można mówić o ważnych rzeczach w sposób oszczędny, a mimo wszystko szokować i dawać do myślenia. Polecam sięgnąć po tę historię nie tylko fanom serialu, bo czasami dobrze jest wniknąć w opowieść, która ani nie jest łatwa, ani lekka, ale warta poczucia jej dogłębnie. Ciąg dalszy tutaj.

NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Michal Misztal, Dwutygodnik kulturalny „artPAPIER”: „Nienawidzę Baśniowa” to świetna rzecz, jednak jeśli miałbym życzyć sobie czegoś w kolejnych tomach serii, byłoby to coś więcej niż tylko zabawa w zabijanie oraz pokazywanie, że istoty zamieszkujące magiczne krainy wcale nie są tak miłe i słodkie, jak część czytelników z pewnością pamięta z dzieciństwa. Całość tutaj.

PAPER GIRLS #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

ZABIJ ALBO ZGIŃ TOM 3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Jakub Piechota, Dzika Banda: Ale komiks. Tyle emocji. Na pierwszy rzut oka Dylan to taki cichy, zwykły chłopak z prostą grzywką, niczym się nie wyróżniający student literaturoznawstwa. I w gruncie rzeczy taki jest, bo to nie superbohater. Tylko targają nim jego własne demony. Depresja wywołuje u niego stany graniczne. Od samobójstwa po euforię nową dziewczyną; od przygnębienia swoim zabijaniem do dumy z misji mściciela (bo wybiera tych „złych”). Ale na pewno nie brakuje mu sprytu i logicznego myślenia. Plan rozpracowania ruskich w pojedynkę i jego konsekwentne wykonywanie to jak taniec na linie. Całość tutaj.