GRASS KINGS #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Jeśli jeszcze nie macie swojego egzemplarza „Grass Kings”, to zamówcie czy kupcie w sklepie stacjonarnym jak najszybciej. Non Stop Comics wydało świetną pozycję, która tylko pobudza apetyt na więcej. Zaś po tym, jak ten tom się kończy, śmiem twierdzić, że dalej będzie jeszcze lepiej. Mam przynajmniej taką nadzieję, chociaż przyznaję szczerze, że może przemawiać przeze mnie gorączka fascynacji. Reszta tutaj.

GIANTS (DODAJ DO KOSZYKA)

Giants to sympatyczny komiks, udany debiut braci Valderrama, a przy tym idealny album na przerywnik między różnymi seriami. Nie jest to rzecz specjalna czy wybitna, ale na pewno dostarcza sporo rozrywki i jest zrobiona dobrze – jeśli szukacie lekkiego komiksu, to ten sprawdzi się doskonale. Całość tutaj.

RAT QUEENS #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Michał Lipka z Książkarni: „Rat Queens” to seria, którą czyta się szybko i przyjemnie. W zamyśle miała być tworem feministycznym, wyzwolenie bohaterek jednak, ich brutalność, wulgarność i namiętność (że określę to takim eufemizmem) sprawiają, że całość zmienia się w typowo męską przygodę. Dużo nagości, obfite kształty, lejąca się krew, sprośny humor i momentami wręcz samcze zachowanie do gustu przypadną – co pisałem przy okazji omawiania poprzednich już tomów – szczególnie nastolatkom. Co wcale nie jest zarzutem, bo większość facetów wcale z tego wieku nie wyrasta. Ciąg dalszy tutaj.

GIANT DAYS #5 (DODAJ DO KOSZYKA)

Michał Lipka z Książkarni: Dużo humoru, dużo akcji, życiowych spraw przedstawionych w krzywym zwierciadle i nuty szaleństwa. A wszystko to w towarzystwie zapadających w pamięć, sympatycznych bohaterów. Bohaterów, bo nie tylko dziewczyny, na których opiera się ta seria, są tu warte uwagi. Męska część postaci też nie zawodzi, a nawet epizodyczne persony, choć bardziej archetypiczne, niż realne, (kolokwialnie mówiąc) dają radę. Reszta tutaj.

NIENAWIDZĘ BAŚNIOWA #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Kinga Sołowiej z portalu Menażeria: Young przedstawia nam ideę dorosłego zaklętego w ciele dziecka, uwięzionego w krainie, która powinna być wymarzonym miejscem do beztroskiej zabawy. Jednak cała otoczka puchatości, przyjazności i wesołości szybko zostaje zmiażdżona przez znaną nam, bezlitosną rzeczywistość. To połączenie wywołuje właśnie niezwykle komiczny efekt. I chociaż momentami staje się on oczywisty i pozbawiony elementu zaskoczenia, to powtykane w niemal każdy kadr detale i bogaty drugi plan dodają tej historii wiele szaleństwa i oryginalności. Ciąg dalszy tutaj.

Damian Drabik, Mechaniczna Kulturacja: Nienawidzę Baśniowa to komiks specyficzny i nie dla każdego (przypadkiem nie próbujcie go dawać dzieciom). Ale jeśli przeglądacie ofertę Non Stop Comics, to wiecie czego się spodziewać. Najbliżej historii Younga byłoby do Tank Girl. Absurd, bluzgi i przerabianie ogranych baśniowych konwencji na krwawy placek. Komiks wymaga dużej dozy dystansu i czarnego humoru, już samą okładkę zdobią fruwające mózgi i gałki oczne. Całość tutaj.

DOZORCA (DODAJ DO KOSZYKA)

Marta Kowal, Ex Libris: „Dozorca: Nie wszystko złoto” to album zamknięty. Żal serce ściska, bo otwarte zakończenie aż prosi się o kontynuację. Mam nadzieję, że Sztybor zatęskni za wymyślonym przez siebie światem i pokusi się o tom drugi, bo szkoda byłoby zmarnować potencjał tkwiący w tej opowieści. Poza kawałem dobrej przygodówki scenarzysta rozwija wachlarz najróżniejszych emocji. Są tu momenty zabawne, dramatyczne, przyspieszające bicie serca, a nawet poruszające i bolesne. I cóż z tego, że to wszystko już gdzieś było, skoro zabawa jest przednia. Reszta tutaj.

WALKA KOBIET (DODAJ DO KOSZYKA)

Małgorzata Chudziak, Egzatowana: Dzięki Walce Kobiet poznałam kilka ciekawych historii i kobiet, które podjęły się bardzo trudnego zadania. Mam jednak po lekturze spory niedosyt. Zbyt ogólne, czarno białe przedstawienie wydarzeń sprawia, że odbieram tę pozycję jako książkę dla młodszego odbiorcy, albo kogoś, kto dopiero zaczyna poznawać historię feminizmu i potrzebuje sprecyzować ramy, które dopiero później będzie wypełniał szczegółowymi informacjami. Jeżeli wcześniej nie zgłębialiście tematu walki o prawa kobiet i chcielibyście od czegoś zacząć, to śmiało możecie sięgnąć po ten komiks. Całość tutaj.

Jarosław Kowal, Soundrive: Jestem przekonany, że dorośli będą toczyć spory o treść „Walki kobiet”, kilka zresztą już widziałem w sieci i pewnie rację mają ci, według których ukazano tutaj zaledwie urywek historii, pominięto wiele postaci czy wydarzeń, ale w „Ilustrowanej historii Polski” rozpisanej na trzydzieści dwie strony również nie umieszczono dokładnego opisu politycznej sytuacji i rozgrywek na arenie międzynarodowej począwszy od czasów sprzed Chrztu aż po dziś dzień. W moim odczuciu do komiksu Breen/Jordahl należałoby podejść w podobny sposób – dla osoby dorosłej ciekawe będą tu niuanse czy znakomite, humorystyczne rysunki; dla młodzieży być może okaże się to pierwszym zderzeniem z tematem, które zachęci do dalszych poszukiwań i analiz. Jako komiks edukacyjny zdecydowanie pozycja obowiązkowa. Reszta tutaj.

Marzena Boniecka, ArtPapier: Walka kobiet o podstawowe prawa od zawsze okupiona była przemocą i nie brakuje jej również w komiksie duetu Breen/Jordahl. Intencja autorek to wydobycie aspektów, które zostały przemilczane lub które usiłuje się nadal przemilczeć. Gra czerni i kolorów, postaci i symboli wydobywa brutalność historii, ale komiksowa forma dawkuje te emocje, pozwala się im przyjrzeć. Oczywiście pokazuje ofiary, ale oczyszcza ich obraz z niepotrzebnej martyrologii, koncentrując się na podkreśleniu sensu tej walki. Całość tutaj.

HEAD LOPPER #2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Mirosław Skrzydło z Naekranie: Drugi tom cyklu Head Lopper to niebywale zajmująca lektura, zapewniająca niezobowiązującą rozrywkę na wysokim poziomie. Kolejny mocny punkt w dorobku wydawnictwa Non Stop Comics z gatunku magii i miecza. Ciąg dalszy tutaj.

MORT CINDER (DODAJ DO KOSZYKA)

Małgorzata Chudziak, Egzaltowana: Mort Cinder był dla mnie sporym zaskoczeniem. Mało jest komiksów, które pomimo kilku dekad na karku nadal bardzo dobrze się czyta. Cieszę się, że na naszym rynku pojawiają się takie perełki wyłowione w dalekich krajach, z których komiksy nie są powszechne w Polsce. Rzadko zdarza mi się być ukontentowaną, jeżeli album nie tłumaczy wszystkich swoich tajemnic. W tym wypadku mam jednak poczucie, że odpowiedzi nie są mi do niczego potrzebne. Fabuła była bardzo satysfakcjonująca i śledzenie losów bohaterów zupełnie mnie pochłonęło. Całość tutaj.