GIANT DAYS #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Jan Sławiński, Anonimowy Grzybiarz: Wspomniałem, że Giant Days jest jak serial komediowy. Można zacząć od któregokolwiek odcinka, a relacje między postaciami po kilku krótkich chwilach są jasne, nawet bez znajomości poprzednich tomów. Co jednak najważniejsze – to dobry sitcom, a nie jakiś piąty sezon Jak poznałem waszą matkę, gdzie wszyscy bohaterowie to Ted i chce się ich pozabijać. Kto szuka przyjemnej, niezobowiązujące lektury, niech sięgnie po Giant Days. Którykolwiek tom. Jestem pewien, że po jego lekturze zaraz postanowi nadrobić pozostałe. Ciąg dalszy tutaj.

Krzysztof Strzelecki, Mechaniczna Kulturacja: Dramaty, problemy, troski, ale też zabawa, wspaniałe wspomnienia i wreszcie piękne przyjaźnie. Co tu dużo mówić – Giant Days to jedna z najprzyjemniejszych młodzieżowych serii na polskim rynku, czwarty tom jedynie to potwierdza. Allison potrafi uchwycić studenckie życie w sposób uniwersalny, na tyle że ci, którzy studiowali w Polsce, z wielką dozą nostalgii będą obserwować kolejne przygody Esther, Daisy i Susan. To piękna opowieść o błędach, które uczą nas dorosłości. Reszta tutaj.

ZABIJ ALBO ZGIŃ TOM 3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Łukasz Muniowski, z Szuflada: Scenarzysta bawi się z czytelnikiem, zwłaszcza kiedy Dylan zwraca się bezpośrednio do niego w narracji. Wciąż przeskakujemy między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, co tylko potęguje uczucie zagubienia. W pewnym sensie czujemy to, co bohater, który pod koniec tego tomu również nie wie, co się wydarzyło, a co dopiero ma się stać. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. Reszta tutaj.

RAT QUEENS #3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Dominika Malecka, Portal fantastyczny Paradoks: Rat Queens to nadal kawał soczystej rozrywki i przygodowej rozwałki, a niespodziewany rozwój wypadków zapowiada moc wrażeń w kolejnym tomie. Mimo perturbacji na stanowisku rysownika serii nie ma zagrożenia, że cykl straci swą graficzną integralność. Nie pozostaje nic innego jak oczekiwać ciągu dalszego.
Całość tutaj.

CHRONONAUCI (DODAJ DO KOSZYKA)

Artur Sadziński, Herozone: Jeżeli ten komiks ma nieść za sobą jakikolwiek morał, to taki, żebyśmy każdego dnia żyli pełnią życia i nie baczyli na konsekwencje, a życie jakoś się ułoży. Czy się martwimy, czy nie to, co ma być i tak będzie. Polecam go wszystkim tym, którzy chcą odpocząć przy lekkiej lekturze i zimnym piwku w upalny dzień. Moim zdaniem to bardzo miły sposób spędzenia wolnego popołudnia. Komiks jest dobry, akcja szybka, a rysunki przyjemne.Ciąg dalszy tutaj.

GŁĘBIA #3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Dawid Śmigielski z Menażeria: Czuć było sympatię Remendera do swoich postaci. Historia z czasem zaczęła zmierzać w miarę przewidywalnym kierunku, ale w „Wybrzeżu gasnącego światła” Remender depcze skrzętnie konstruowany do tej pory świat, beznamiętnie zamiatając jego resztki pod dywan, pozostawiając czytelnika z masą pytań i wątpliwości. I to, co z pozoru brano za pewnik, okazało się zaledwie ułudą nadziei. Reszta tutaj.

Balint Lengyel, Poltergeist: Czy warto czekać na kolejny album Głębi? Na pewno tak. Remender postarał się o świetnie zawieszony cliffhanger, któremu miłośnicy serii niewątpliwie nie będą potrafili się oprzeć. Zresztą i bez tego bogactwo pomysłów, jakimi dotąd czarował scenarzysta sprawia, że warto poczekać na kolejną odsłonę przygód Stel Caine. Ciąg dalszy tutaj.

ŚMIERĆ STALINA (DODAJ DO KOSZYKA)

Balint Lengyel, Poltergeist: Śmierć Stalina to obok Polowania oraz Falang Czarnego Porządku dzieło o fundamentalnym znaczeniu, przemycające w formie komiksu mnóstwo ważnych treści, świetnie oddające ponury, obłąkany klimat rządów Stalina i wyraziście odmalowujący nieciekawy los szarych obywateli Związku Radzieckiego. Z drugiej strony, nawet w oderwaniu od generalissimusa, utwór broni się jako rasowy thriller, opakowany w interesującą oprawę graficzną. Lektura obowiązkowa. Całość tutaj.

WBREW NATURZE #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Wbrew Naturze

ODRODZENIE #3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Łukasz Chmielewski, Przekrój: Komiksowe miasteczko pokazane zostało nie tylko jako plątanina lokalnych zależności, ale również jako swoisty ekstrakt Stanów Zjednoczonych, ze wszystkimi wadami i zaletami amerykańskiego społeczeństwa. Tytułowe odrodzenie to metafora – z jednej strony współczesnej ludzkości rozdartej między sacrum a profanum, z drugiej zaś – wyalienowanej jednostki, która zagubiła się w aksjologicznym chaosie. Ciąg dalszy tutaj.

Marcin Kłak z Ostatnia Tawerna: Odległe miejsce to pełna napięcia i wciągająca historia, która pokazuje jak łączyć fantastykę z innym gatunkiem – opowieścią noir. Tim Seeley pokazuje w niej jak w dobry sposób prowadzić historię tak by czytelnik wciąż chciał więcej. Z kolei Mike Norton zadbał o to by podczas lektury nacieszyć nasze oczy. Komiks zdecydowanie wart jest uwagi. Całość tutaj.

MONSTRESSA #2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Aldona Kobus, Szuflada: „Monstressa. Krew” utrzymuje wysoki poziom. Opowiada wciągającą historię. Zawiera wstrząsające elementy – brutalne obrazy czy pełne okrucieństwa wątki– nie po to, by nimi epatować, ale aby czytelniczka mogła doświadczyć przeżyć bohaterów, ciążącego nad nimi zagrożenia i dławiącego poczucia, że gdy nienawiść ogarnia całe społeczeństwo, nie ma dokąd uciec. „Monstressę” określić można jako niezwykle aktualną lekturę w kontekście panujących nastrojów społecznych. Reszta tutaj.

Wojciech Tarczyński, Stare Konie: Mógłbym godzinami wypisywać zalety tej opowieści i tych przepięknych grafik. Ale czy są tu jakieś minusy? Tak, jest jeden i to poważny – na kolejny tom musimy jeszcze poczekać kilka miesięcy! A jeśli jeszcze nie znacie tej „amerykańskiej mangi”, biegnijcie do sklepu lub zamawiajcie z neta. Czeka Was niesamowita historia! Posiadacze kotów niech zaokrąglą ocenę do pełnej dziesiątki. Ciąg dalszy tutaj.

THE BLACK MONDAY MURDERS #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Black Monday Murders tom 1: Chwała mamonie

Artur Sadziński, Herozone: Wszystko to przypomina klimatem mroczne filmy Davida Finchera, zwłaszcza Siedem i Zodiak. Bezustannie towarzyszy nam poczucie zagrożenia i lekka paranoja, bo nie wiemy, komu możemy zaufać. Sama historia jest bardzo wciągającą kryminalną opowieścią. Autor podrzuca nam różnorakie tropy, wydaje się, że wszystko jest proste, jednak do końca nic nie wiemy. Pierwszy tom kończy się w spektakularny sposób i zaostrza apetyt czytelnika na dalszy ciąg. Całość tutaj.

HEAD LOPPER #1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Head Lopper tom 1: Wyspa albo Plaga Bestii

Wojtek Rozmus, Avalon Marvel Comics: Norgal i jego przygody można bez końca porównywać i próbować zaklasyfikować w pewne gatunkowe ramy. Ostatecznie to przede wszystkim dobra lektura, która nie raz wprowadza uśmiech na twarzy czytelnika. Dodając do tego świetne rysunki, mamy dzieło, które można spokojnie polecić każdemu szukającemu przyjemnej ale i zaskakującej lektury. Ciąg dalszy tutaj.

PAPER GIRLS #4 (DODAJ DO KOSZYKA)

Szymon Gumienik z Menażeria: Czwarty tom „Paper Girls” wiele wyjaśnia – poza poznaniem kontekstu walki pokoleń dowiadujemy się również, jak mniej więcej działają spiętrzenia i jak podróżować z ich wykorzystaniem. Mimo to jest jednak jeszcze wiele do odkrycia. (…) Na razie z niecierpliwością czekam na podjęcie historii w odległej przyszłości Starych, czyli tam, gdzie sami nie mogą się udać i gdzie miasta wyglądają tak, jak każdy dzieciak z lat 80. XX wieku myślał, że będzie wyglądać rok 2000. Reszta tutaj.

Marcin Andrys, Paradoks: Paper Girls to wciąż kawał dobrej rozrywki, która trzyma w napięciu i co tu dużo kryć, zachęca do sięgnięcia po kontynuację. Fabuły Vaughana uzależniają, jak raz się damy uwieść jego historiom to ciężko z nich się wygrzebać bez poznania finału tej jak na razie udanej opowieści. Całość tutaj.