RAT QUEENS #3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Michał Lipka z Książkarni: Fabuła każdego z tomów to właściwie mix motywów znanych z literatury fantasy, przepuszczonych przez krzywe zwierciadło i podlanych solidną dawką wulgarności. Czy jest to szczególnie odkrywcze? Odpowiedzi na to pytanie domyślacie się pewnie sami, ale autorom udało się wszystko wykorzystać na tyle dobrze, że serię czyta się lekko, szybko i przyjemnie, nawet jeśli niczym nie zaskakuje ani nie powala na kolana. Reszta tutaj.

ODRODZENIE #3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Krzysztof Tymczyński z Image Comics Journal: Jeśli więc chociaż trochę jesteście fanami komiksowych tasiemców bez trykociarzy, ale z nadnaturalnym zacięciem i doskonale zaprojektowanymi i prowadzonymi postaciami, ”Odrodzenie” z pewnością przypadnie Wam do gustu. Ja obcuję z tym komiksem już drugi raz i nadal bawię się wyśmienicie oraz już powoli wypatruję zapowiedzi następnej odsłony. Całość tutaj.

Michał Lipka z Książkarni: „Odrodzenie” pod pewnymi względami przypomina mi znakomitą serię Terry’ego Moore’a, „Rachel Rising”, gdzie motywem przewodnim też był powrót do życia i próba odkrycia tego co się stało. Ba, był tam nawet wątek sensacyjny, zbrodnie i małomiasteczkowe tajemnice. A jednak Seeley pokazał, że wciąż można wykorzystać to w świeży sposób i poprowadzić całość w zupełnie inne rejony. Jest tu akcja, jest klimat, są ciekawe postacie, pytań też nie brakuje, a podawane nam sporadycznie odpowiedzi tylko podsycają apetyt na więcej. Reszta tutaj.

ZABIJ ALBO ZGIŃ #3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Przemysław Mazur, Paradoks:  Sprawdzony zespół realizujący tę zaskakująco udaną serię nie traci zatem rezonu, a nawet zdaje się przejawiać zwyżkującą formę. To zaś z perspektywy potencjalnego czytelnika „Zabij albo zgiń” może tylko cieszyć. Ciąg dalszy tutaj.

WBREW NATURZE (DODAJ DO KOSZYKA)

Po drugiej stronie okładki: Komiks absolutnie mnie oczarował zarówno rysunkami jaki i fabułą oraz postaciami. Jeśli do tej pory komiksy kojarzyły się wam z facetami w trykotach to gorąco polecam wam zapoznać się z „Wbrew Naturze”, które pokazuje, że komiksy mogą być naprawdę różne i poza samą rozrywką oferują coś więcej. Całość tutaj.

ŚMIERĆ STALINA (DODAJ DO KOSZYKA)

Michał Lipka z Książkarni: Jak to jednak z satyrą bywa, śmiech, kiedy się pojawia, więźnie nam w gardle, a czytelnik uświadamia sobie, jak wiele przerażającej prawdy jest w tej fikcji. Fikcji osnutej przecież wokół autentycznych wydarzeń, starającej się przekonać nas do prawdziwości nawet zmyślonych wątków, tak że w końcu nie sposób znaleźć granicy pomiędzy nimi. Do tego z każdą stroną album staje się coraz bardziej mroczny, klimat gęstnieje, szaleństwo narasta… A potem wszystko się kończy, ale na długo pozostaje w sercu i umyśle odbiorcy. Reszta tutaj.

GIANT DAYS TOM 3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Marta Kowal z Zaczytana mama: Na tle dwóch poprzednich części trzeci tom „Giant Days – Bycie miłą nic nie kosztuje” wypada odrobinę słabiej. Może dlatego, że za mało w nim Esther i Daisy, a spora część fabuły skupia się na perypetiach Susan, która jest niestety najnudniejszą postacią komiksu. Nie zmienia to faktu, że dzieło Johna Allisona z rozkosznymi, cartoonowymi ilustracjami Lissy Treiman, to kawał solidnej i zabawnej obyczajówki, którą czyta się z prawdziwą przyjemnością.  Ciąg dalszy tutaj.

Agnieszka Szady z Esensji: Max Sarin pozwolił(a?) też sobie na odrobinę szaleństwa w scenach, kiedy niedospana Susan włóczy się po nocnych sklepach spożywczych, a poszukuje jej Esther, której krucze włosy wydłużają się z chwili na chwilę. Zniekształcona, pofalowana perspektywa i psychodeliczne kolory znakomicie oddają nastrój bycia na pograniczu świadomości, a zarazem nie zamazują czytelności kadrów. Reszta tutaj.

PAPER GIRLS TOM 3 (DODAJ DO KOSZYKA)

Marta Kowal z Zaczytana mama: Ilustracje Cliffa Chianga nadal czarują nietypowym doborem kolorów i kreską rodem z lat 80-tych. To one tworzą cały klimat i odurzają czytelnika nostalgią. Jako całość tom wypada znakomicie. Już nie mogę doczekać się kontynuacji! Ciąg dalszy tutaj.

Jagoda Wochli, Szortal: Dla wielbicieli „Stranger things” i klimatu lat osiemdziesiątych „Paper girls” to zdecydowanie pozycja obowiązkowa. Komiks powinien się też spodobać miłośnikom dziwacznych opowieści. Całość tutaj.

OBLIVION SONG. PIEŚŃ OTCHŁANI TOM 1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Paweł Panic z Aleji Komiksu„Oblivion Song. Pieśń Otchłani” to doskonała pozycja dla wszystkich, którzy szukają dobrego czytadła osadzonego w realiach, których fantastyka aż tak często nie eksploruje. Pewnie, że ostatnio premierę miał film „Anihilacja”, w którym sporo było biologii rodem z innego wymiaru, ale dzieło Kirkmana pozbawione jest obecnego w tamtym obrazie filozoficznego zacięcia. To klasyczne spojrzenie na temat, lokujące się gdzieś między „Mgłą” Stephena Kinga a „Half-Lifem”. Podejrzewam, że omawiany komiks przypadnie do gustu właśnie miłośnikom tych dwóch tytułów. Reszta tutaj.

TANK GIRL (DODAJ DO KOSZYKA)

Piotr Kowal z Geek Kocha Najmocniej: Moja znajomość z Tank Girl jest dość trudną znajomością. Niektóre historie nie pozwalały mi odchodzić od lektury (zwłaszcza te  z dużą ilością rozwałki i świetnych one-linerów), inne strasznie zwalniały tempo akcji i dążyły właściwie donikąd. Wiele z nich było tylko epizodyczne, i tylko konsekwencje z niektórych przygód miały przełożenie na kolejne epizody, niezbyt wielkie niestety. Ale w ogólnym rozrachunku nie bawiłem się źle. Bo to całkiem inna lektura, z którą warto się mimo wszystko zapoznać. Całość tutaj.

Andrzej Ciszewski, ArtPapier: Wiernym czytelnikom raczej nie trzeba rekomendować „trójki”, zaś potencjalnym odbiorcom niezaznajomionym z tym brytyjskim fenomenem radzę się dwa razy zastanowić, zanim sięgną po dowolnie wybrany album z niniejszego tryptyku. Bo tytułowa postać, jak i jej (s)twórcy nie znają pojęcia taryfy ulgowej.  Reszta tutaj.

VEI TOM 1 (DODAJ DO KOSZYKA)

Maciej Jasiński, Gildia: Pierwszy tom Vei to solidny komiks przygodowy, taki co to ma opowiedzieć w miarę wciągającą historię, która dostarczy rozrywki. I z takiego zadania wywiązuje się dobrze. Nie spodziewajcie się jednak po nim niczego więcej. To tytuł robiony raczej z myślą o nastoletnich czytelnikach – nie ma przesadnie dużo przemocy (no może poza jedną sceną z rozgniataniem głowy), jest natomiast trochę golizny i sporo akcji. Ciąg dalszy tutaj.

Przemek Pawełek: Całość jest po prostu porządnie przyrządzoną historia, gdzie jest i parę tajemnic, i nieco przemocy, i trochę łagodnej erotyki. „Vei” to sprawne czytadło, które się łatwo wchłania, ale które nie powala. Przypuszczam, że drugi tom wniesie tu jeszcze parę fabularnych zaskoczeń (być może nawet dowiemy się że bohaterkę czeka wyjątkowe przeznaczenie i wzniosłe czyny, itd itp), ale nie wywinduje nagle poziomu. Reszta tutaj.

THE BLACK MONDAY MURDERS TOM 2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Aleksander Krukowski, Gildia: Minusem pierwszego tomu – Chwała mamonie – wydaje się to, że mimo aż 240 stron nie udało się Hickmanowi za bardzo rozkręcić akcji. Opowieść jest niezwykle interesująca i wciągająca, tyle że mało przy tym dynamiczna. Mam nadzieję, że następne tomy trochę przyspieszą, lecz to w zasadzie jedyny mankament tej doskonałej historii. Całość tutaj.

Kimo z KZet: „Black Monday Murders” ma w sobie to coś. Bardzo szybko awansował z pozycji tytułu, o którym nic nie wiedziałem, do mojej osobistej czołówki komiksów wydanych w zeszłym roku w Polsce. Drugi tom spełnił z nawiązką wszelkie oczekiwania, jakie wobec niego miałem, ba, obudził we mnie apetyt na więcej. Odkryłem w sobie nawet gen teorii spiskowych, bo jestem w stanie uwierzyć Hickmanowi w to, kto odpowiada za to, że pieniądz rządzi światem. Reszta tutaj.

MONSTRESSA TOM 2 (DODAJ DO KOSZYKA)

Damian Lesicki z Ostatniej Tawerny: Monstressa to pięknie narysowana seria o intrygującej, choć początkowo mocno zagmatwanej fabule i ciekawej, skomplikowanej protagonistce. Połączenie ponadczasowego tematu nietolerancji, świadomego podejścia do kwestii reprezentacji oraz wyjątkowo miłych oku kreski i kolorystyki czynią ten komiks zdecydowanie wartym lektury. Ciąg dalszy tutaj.